Koncert na działce

7 10 2009 ::

Koncert JL

Kiedy znudzą nam się śpiew ptaków i pomrukiwanie zwierząt możemy wybrać się na działkę posłuchać gitary i piosenek barda.
Samo spotkanie – w przeciwieństwie do świata przyrody – jest pozornie zaplanowane i względnie wyreżyserowane. Zaczyna się prozaicznie od kilku zebranych osób, które siadają – przeważnie – za prostokątnym stołem…ale stół znajduje się na werandzie z widokiem na rekreacyjny ogród i bloki na horyzoncie.
Na stół wjeżdżają dary od każdego z uczestników spotkania i gospodarz zaczyna prezentację czyli mamy cos powiedzieć o sobie. Dzięki temu poznaje ogrodnika działki, pana Andrzeja, który czyni tutaj cuda przyrodnicze.
Tymczasem bard zwany przez wszystkich: Januszem – siada na boku, nad głową ma dyndający się (wyobraźmy sobie wiatr) karmnik na ptaki, kryty słomą i mocnym głosem daje do zrozumienia, że chce tworzyć sekwencje dźwiękowe.
Zapada krótka cisza od strony widowni – bowiem po łagodnej perswazji Jacka, pełniącego rolę gospodarza, szanowne audytorium raczy uczestniczyć w występie Janusza. Skandujemy – niezrozumiałe – dla starszych – hasła, a rytmy tworzą pomost przyjaźni z Afryką. W ten sposób nikt nie ma prawa drzemać, możemy tylko dziamać (lokalna odmiana czynności jedzenia).
O dziwo – sąsiedzi milczą – być może uprzedzeni. Przypomina mi się wypowiedź prezesa-działkowicza:

często gęsto przychodzi towarzystwo młodych, ale nie narzekam, jest tu względnie kulturalnie, bo grilują, śpiewają czy cudują i tak dalej…

Wszystko przebiega sprawnie do godziny 21, kiedy towarzystwo się rozjeżdża. Dużo działkowiczów ma swoje pojazdy a podejrzewam , ze warunkiem bycia na działce jest tez samochód. Gdzie te czasy kiedy z torbami się chodziło!

Komentuj

dzielo dzialka zaloga dzi kolekcja dzielo dzialka formularz kontaktowy Muzeum Etnograficzne w Krakowie