Działka sprzyja zakochanym

6 12 2009 ::

Czy ktoś w trakcie prowadzenia badań pomyślał o tym, że Ogródki Działkowe można łączyć z tajemniczymi siłami miłości? Przecież ogrody zawsze sprzyjały zakochanym. Zarówno w literaturze, gdzie stanowiły romantyczne tło potajemnych schadzek zakochanych, filmach, które były adaptacją owych utworów, czy malarstwie (zwłaszcza okresu Rokoko i Romantyzmu).

Fragonard-Confession of Love
Jean-Honoré Fragonard “Wyznanie miłości”

Wyjątkowe okoliczności przyrody po prostu sprzyjają temu szczególnemu stanowi ducha, jakim jest zakochanie. Odkryli to moi informatorzy, którzy na swojej działce wydzielili specjalne miejsce – “Ławeczkę zakochanych”, (naprawdę atrakcyjnie wygląda w lipcu, tu niestety fotografia z września). Jest bardzo dobrze zamaskowana, tak, że łatwo ją znaleźć dopiero gdy dobrze pozna się działkę. Ponoć każda osoba, która na niej usiądzie, ma szczęście w miłości. Skuteczność ławeczki potwierdzają koleżanki mojej informatorki i wiele z nich twierdzi, że przychodzi w odwiedziny po to, by móc na chwilę na niej usiąść. Ja sama spróbowałam, ale wolę nie wypowiadać się, co do jej skuteczności.

kr_MM_JM_ławeczka zakochanych
“Ławeczka zakochanych”

Jeśli ktoś chce się przekonać i sprawdzić działanie ławeczki na własnej skórze, proszę o kontakt!

Komentarze

  1. ewa
    6 12 2009
    1

    Dokładnie!!
    kto by się spodziewał, że działki tak często nie doceniane przez dzisiejszą młodzież mogą wiązać się z tak wieloma uczuciami przeżyciami i doznaniami związanymi z miłością, zakochaniem…

  2. japko
    6 12 2009
    2

    Pani Michalino ja nie wiem skąd Pani sie biorą takie pomysły. Bede czytał komentarze…

  3. Ewa
    7 12 2009
    3

    A i owszem, mi się pojawił wątek miłosny w opowieściach o weselach na działkach ;-) I nie tylko chodziło o Parę Młodych…

  4. KKubat
    8 12 2009
    4

    mnie się pojawiał wątek miłosny także ale to chodziło o taką miłośc, jak to się mówi, dojrzałą. inna sprawa to seksualnośc – wszechobecna i to było dla mnie właśnie zaskoczenie działkowe, można powiedziec że byłam całkiem zielona :-)

  5. Jan
    13 12 2009
    5

    dla mojego pokolenia altanki działkowe były znakomitym miejscem zarówno “imprezowym” jak i bardziej intymnym. Chodzi mi gł. o okres szkolny. Wtedy, szczególnie od jesieni- do wiosny nie było praktycznie alternatywy.Kluby nieliczne, tylko studenckie, hotele niedostępne (dokładne sprawdzanie tożsamości i dojrzałości), a w domach rodzice za rzadko wyjeżdżali… Więc działki były znakomitym miejscem: drzewa do ogrzania pod dostatkiem, wino domowej roboty, zawsze jakieś leżanki, muzyka przyniesiona ze sobą… i do rana spokój, bo i sąsiadów nie było, tylko my…
    Po latach jak, miałem już “żonorodzinną” działkę sam musiałem odbyć kilka całonocnych stróżowań /zapewnie to na większości działek?/- co może przyczyniło się do zaniku balangowania,i nie tylko balangowania… Był zakaz nocowania bez zgłoszenia tego stróżującym

  6. mimi
    23 09 2011
    6

    Ciekawa sprawa z tą ławeczką…

Komentuj

dzielo dzialka zaloga dzi kolekcja dzielo dzialka formularz kontaktowy Muzeum Etnograficzne w Krakowie