<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Lato zamknięte w słoiku</title>
	<atom:link href="http://dzielodzialka.eu/2009/12/09/lato-zamkniete-w-sloiku/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dzielodzialka.eu/2009/12/09/lato-zamkniete-w-sloiku/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 29 Sep 2012 22:56:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.1</generator>
	<item>
		<title>By: Poezje antropologiczne &#171; antropologia za_stosowana</title>
		<link>http://dzielodzialka.eu/2009/12/09/lato-zamkniete-w-sloiku/comment-page-1/#comment-391</link>
		<dc:creator>Poezje antropologiczne &#171; antropologia za_stosowana</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Aug 2010 20:28:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=818#comment-391</guid>
		<description>[...] Lato zamknięte w słoiku [&quot;działo-działka&quot;] [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Lato zamknięte w słoiku [&quot;działo-działka&quot;] [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: zenona</title>
		<link>http://dzielodzialka.eu/2009/12/09/lato-zamkniete-w-sloiku/comment-page-1/#comment-367</link>
		<dc:creator>zenona</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Aug 2010 15:59:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=818#comment-367</guid>
		<description>Nareszcie jest ten temat. A już myślałam, że my działkowicze wszyscy jesteśmy abstynentami. Tymczasem nikt nie wie ile tu dymionów napełniono /i wypróżniono/ zwłaszcza w latach niedoboru. Nalewka zaś z pigwowca japońskiego czy może smorodinówka /czytaj z czarnej porzeczki/ to już napój wybranych i sączy sie je naparstkami w starannie dobranym towarzystwie, w domu, zimą, kiedy się już dobrze  &quot;nastoją&quot;. Może dla tego  nie wyszły w letnich rozmowach w plenerze.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nareszcie jest ten temat. A już myślałam, że my działkowicze wszyscy jesteśmy abstynentami. Tymczasem nikt nie wie ile tu dymionów napełniono /i wypróżniono/ zwłaszcza w latach niedoboru. Nalewka zaś z pigwowca japońskiego czy może smorodinówka /czytaj z czarnej porzeczki/ to już napój wybranych i sączy sie je naparstkami w starannie dobranym towarzystwie, w domu, zimą, kiedy się już dobrze  &#8220;nastoją&#8221;. Może dla tego  nie wyszły w letnich rozmowach w plenerze.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Katarzyna Kubat</title>
		<link>http://dzielodzialka.eu/2009/12/09/lato-zamkniete-w-sloiku/comment-page-1/#comment-104</link>
		<dc:creator>Katarzyna Kubat</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Dec 2009 15:35:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=818#comment-104</guid>
		<description>to ja jeszcze chciałam tylko wspomnieć o wyższości naleweczki z pigwowca, mimo że prawdopodobnie ma tylko jedno życie, nad kompotem</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>to ja jeszcze chciałam tylko wspomnieć o wyższości naleweczki z pigwowca, mimo że prawdopodobnie ma tylko jedno życie, nad kompotem</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Magdalena</title>
		<link>http://dzielodzialka.eu/2009/12/09/lato-zamkniete-w-sloiku/comment-page-1/#comment-103</link>
		<dc:creator>Magdalena</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Dec 2009 14:59:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=818#comment-103</guid>
		<description>I wiadomość z ostatniej chwili, znów o muzeach:

Otwarte Lektorium Antropologiczne, o którym wyżej odbędzie się jednak nie w styczniu a 15 grudnia, zmieniła się tylko godzina na 16.30!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I wiadomość z ostatniej chwili, znów o muzeach:</p>
<p>Otwarte Lektorium Antropologiczne, o którym wyżej odbędzie się jednak nie w styczniu a 15 grudnia, zmieniła się tylko godzina na 16.30!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Katarzyna Wala</title>
		<link>http://dzielodzialka.eu/2009/12/09/lato-zamkniete-w-sloiku/comment-page-1/#comment-102</link>
		<dc:creator>Katarzyna Wala</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Dec 2009 13:45:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=818#comment-102</guid>
		<description>Jeśli chodzi o porównanie spiżarni z galerią i muzeum, to rzeczywiście nie przemyślałam wszystkich implikacji (: W przypadku moich informatorów przetwory, które przez dwie, trzy zimy nie zostały skonsumowane lądowały na śmietniku. Choć raczej nie skończyły na wysypisku. Jedna z osób opowiadała o tym, że cale skrzynki takich słojów wystawiła pod śmietnikiem - a następnego dnia już ich nie było... w tym sensie można mówić o drugim życiu, choć nie koniecznie o nowym wcieleniu kompotu wiśniowego:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli chodzi o porównanie spiżarni z galerią i muzeum, to rzeczywiście nie przemyślałam wszystkich implikacji (: W przypadku moich informatorów przetwory, które przez dwie, trzy zimy nie zostały skonsumowane lądowały na śmietniku. Choć raczej nie skończyły na wysypisku. Jedna z osób opowiadała o tym, że cale skrzynki takich słojów wystawiła pod śmietnikiem &#8211; a następnego dnia już ich nie było&#8230; w tym sensie można mówić o drugim życiu, choć nie koniecznie o nowym wcieleniu kompotu wiśniowego:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Magdalena</title>
		<link>http://dzielodzialka.eu/2009/12/09/lato-zamkniete-w-sloiku/comment-page-1/#comment-101</link>
		<dc:creator>Magdalena</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Dec 2009 13:24:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=818#comment-101</guid>
		<description>...tym bardziej, że w przypadku rozmówczyni autorki posta kompoty szły raczej do kosza...

Miałam na myśli szeroko rozumiane przetwarzanie, w wielu przypadkach wyrażające się przeobrażaniem czegoś starego/ starzejącego się w znów przydatne do użytku - co, będę się upierać, spotykam na różnych działkach choć nie tylko tam i nie zawsze.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8230;tym bardziej, że w przypadku rozmówczyni autorki posta kompoty szły raczej do kosza&#8230;</p>
<p>Miałam na myśli szeroko rozumiane przetwarzanie, w wielu przypadkach wyrażające się przeobrażaniem czegoś starego/ starzejącego się w znów przydatne do użytku &#8211; co, będę się upierać, spotykam na różnych działkach choć nie tylko tam i nie zawsze.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Katarzyna Kubat</title>
		<link>http://dzielodzialka.eu/2009/12/09/lato-zamkniete-w-sloiku/comment-page-1/#comment-100</link>
		<dc:creator>Katarzyna Kubat</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Dec 2009 11:24:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=818#comment-100</guid>
		<description>byłabym ostrożna z formułowaniem tak kategorycznych sądów. im bardziej byłam na działkach tym  bardziej miałam poczucie że nie ma czegoś takiego jak &quot;absolutnie charakterystyczny rys życia na działce&quot;, no chyba że to coś funkcjonuje w naszych głowach</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>byłabym ostrożna z formułowaniem tak kategorycznych sądów. im bardziej byłam na działkach tym  bardziej miałam poczucie że nie ma czegoś takiego jak &#8220;absolutnie charakterystyczny rys życia na działce&#8221;, no chyba że to coś funkcjonuje w naszych głowach</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Magdalena</title>
		<link>http://dzielodzialka.eu/2009/12/09/lato-zamkniete-w-sloiku/comment-page-1/#comment-99</link>
		<dc:creator>Magdalena</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Dec 2009 10:59:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=818#comment-99</guid>
		<description>To ja teraz z muzeum w stronę zapraw i szklarek (ach ta wyrazista, wrocławska nomenklatura;). 

Wino kompotowe i ten nieustający recykling czego jest ono kolejnym przykładem to absolutnie charakterystyczny rys życia na działce - prze-obrażenie. Rzecz, która zbliża sie do granicy swego życia, używalności, na krawędź swej funkcji - poddana odpowiednim działaniom i oto nowe życie wstępuje w wydawałoby się ucieleśniony koniec i schyłek. Witalność, przemiana - to jakaś działkowa prawidłowość.
Może w muzeum też jest to możliwe...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To ja teraz z muzeum w stronę zapraw i szklarek (ach ta wyrazista, wrocławska nomenklatura;). </p>
<p>Wino kompotowe i ten nieustający recykling czego jest ono kolejnym przykładem to absolutnie charakterystyczny rys życia na działce &#8211; prze-obrażenie. Rzecz, która zbliża sie do granicy swego życia, używalności, na krawędź swej funkcji &#8211; poddana odpowiednim działaniom i oto nowe życie wstępuje w wydawałoby się ucieleśniony koniec i schyłek. Witalność, przemiana &#8211; to jakaś działkowa prawidłowość.<br />
Może w muzeum też jest to możliwe&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa</title>
		<link>http://dzielodzialka.eu/2009/12/09/lato-zamkniete-w-sloiku/comment-page-1/#comment-98</link>
		<dc:creator>Ewa</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Dec 2009 10:18:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=818#comment-98</guid>
		<description>Nie napisze jakiego rodzaju odczucia wzbudza we mnie mysl o winie kompotowym...ale wroce do muzeow i do wypowiedzi Magdy (choc moze nie powinnam nadmiernie eskplorwac tego tematu na blogu dzialkowym ;-) Otoz z tego co bylo mowione na ostatnim lektorium, wyklad dyrektora jest przelozony na poczatek stycznia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie napisze jakiego rodzaju odczucia wzbudza we mnie mysl o winie kompotowym&#8230;ale wroce do muzeow i do wypowiedzi Magdy (choc moze nie powinnam nadmiernie eskplorwac tego tematu na blogu dzialkowym ;-) Otoz z tego co bylo mowione na ostatnim lektorium, wyklad dyrektora jest przelozony na poczatek stycznia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Katarzyna Kubat</title>
		<link>http://dzielodzialka.eu/2009/12/09/lato-zamkniete-w-sloiku/comment-page-1/#comment-97</link>
		<dc:creator>Katarzyna Kubat</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Dec 2009 09:33:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=818#comment-97</guid>
		<description>a ja chciałabym odejść od kwestii muzealnych i przejść do spraw spożywczych - odnosząc się do przetworów (zdecydowanie bardziej wolę to słowo niż słowo &quot;zaprawy&quot;); otóż wydaje mi się że odkryłam drugie życie kompotu, a może nawet lepiej powiedzieć, że drugie dno. zalegające, smutne i nikomu nie potrzebne kompoty przerabiane są na wino, podobno jest to dziecinnie proste, wystarczy przelać do dymionu, dodać drożdże i gotowe. warto wspomnieć o korelacji pomiędzy zmianą składu chemicznego (?) a zmianą grupy docelowej takiego napoju no i oczywiście całej atmosfery późniejszej konsumpcji...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>a ja chciałabym odejść od kwestii muzealnych i przejść do spraw spożywczych &#8211; odnosząc się do przetworów (zdecydowanie bardziej wolę to słowo niż słowo &#8220;zaprawy&#8221;); otóż wydaje mi się że odkryłam drugie życie kompotu, a może nawet lepiej powiedzieć, że drugie dno. zalegające, smutne i nikomu nie potrzebne kompoty przerabiane są na wino, podobno jest to dziecinnie proste, wystarczy przelać do dymionu, dodać drożdże i gotowe. warto wspomnieć o korelacji pomiędzy zmianą składu chemicznego (?) a zmianą grupy docelowej takiego napoju no i oczywiście całej atmosfery późniejszej konsumpcji&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
