Kim oni są?

11 06 2010 ::

Różnorodność w podejściach do działek- do upraw i hodowli, zagospodarowania przestrzeni, osobistych upodobań, czy obyczajowości- jest jednym z powodów licznych fascynacji zjawiskiem działkowania. Działka to po prostu dzieło autorskie, wymagające kreatywności, a także dysponowania środkami na realizację swoich pomysłów (niekoniecznie mowa o zasobach finansowych). Spotkania z działkami prawie zawsze przynoszą odkrycia w zakresie innowacyjnych rozwiązań, a samo bogactwo w podejściu do natury prowadzi do wniosku, że nie ma nic bardziej mylnego, niż podział świata na naturę i kulturę.

Warto jednak zastanowić się także nad tym, czy jest coś, co działkowców łączy. Co sprawia, że tworzą społeczność (poza solidarnością mechaniczną, wynikającą z przebywania na wspólnej przestrzeni)? Czy są jakieś podzielane wzorce kultury wytwarzane i determinujące życie na działce? Zadaję te pytania nie pierwsza i nie po raz pierwszy i wcale nie liczę na proste, czy uniwersalne odpowiedzi. Ale spróbujmy się z tym zmierzyć.

Ostatnio rzuciła mi się w oczy zbieżność pomiędzy kampanią 3R, promującą ekologiczne wzory życia (zwłaszcza zaś konsumpcji). Jej hasła brzmią: Reduce, Recycle, Reuse (zmniejsz (zużycie, zakupy), włączaj ponownie w obieg, używaj ponownie) i wydały mi się bardzo zbliżone do niepisanych reguł, które kształtują życie na działkach. Jednak KIM ONI SĄ? Poza tym, że są różnorodni… Czy my to potrzebujemy wiedzieć?

Problem ze zbiorowymi kategoriami tożsamościowymi polega min. na tym, że homogenizują one wbrew rzeczywistemu bogactwu faktycznych różnorodności. Dlatego na początek skorzystam z uniku definicyjnego, jaki wymyślił Zygmunt Bauman przy definiowaniu “socjologów”. Bauman określił ich, jako autorów książek, które w bibliotekach znajdują się na półkach z opisem “socjologia”.

Pewnie więc działkowcy to po pierwsze ludzie, którzy mają lub dzierżawią ogródki klasyfikowane zewnętrznie, jako “działkowe”.

Drugi klasyczny zabieg, jakiego można użyć przy próbie definiowania tej grupy, polegałby zaś na zaczerpnięciu jej opisów wytwarzanych przez innych: nie-działkowców. O tyle trudna to próba, że trzeba uważnie czytać między słowami i wersami, co pokazuje dobrze wpis Magdy Zych o wrocławskim szukaniu winnych powodzi.

Przede wszystkim działkowcy to jednak ludzie, za którymi stoją osobiste doświadczenia i konkretne historie, także nasze historie znajomości, mniej lub bardziej zażyłych. Historie, których nie sposób zamknąć ani w jednym artykule, ani na jednej wystawie… a jednak czy coś je łączy? Pytam o osobiste opinie- może ktoś z chciałby się podzielić swoimi odczuciami- na każdym poziomie… albo podzielić się nie tekstową (np. przedmiotową) formą ujmującą ich odrębność, czy unikatowość?

Komentarze

  1. Zdzisław
    2 10 2011
    1

    Kim oni są?

    Rzeczywiście, uniwersalnej odpowiedzi pewnie się w tym momencie nie uzyska, ale można przynajmniej do niej się zbliżyć. W jaki sposób?

    1. W miesiącach kwiecień-maj 2011 r. PZD przeprowadził ankietyzację wszystkich 5 tys. ROD w Polsce w celu uzyskania odpowiedzi na pytanie: kim są polscy działkowcy.
    Nie był to sondaż wykonany na metodologicznie dobranej próbie, lecz na całej populacji, czyli prawie jednym milionie działkowców. Niezwykle ambitne, choć trochę nierealne zadanie, gdyż zapewne nie wszystkie zarządy ROD zdołały zebrać komplet wymaganych informacji.

    Ten całościowy i statyczny obraz będzie więc również niepełny, niemniej powinien pokazać w miarę rzeczywistą strukturę społeczną: wiek, wykształcenie, zawód, status – emeryt, aktywny zawodowo.

    Na ile wyniki tego sondażu wskażą, co łączy działkowców -poza oczywistą przynależnością do PZD i dobrowolnym zobowiązaniem do należytej troski o przyznaną działkę – zobaczymy.

    2. Niepisane reguły zbliżone do kampanii 3R (wspomniane w powyższym artykule) wydają się mieć, póki co, ograniczony zasięg oddziaływania. Są jeszcze skromnym spoiwem społeczności ROD.
    Znam dobrze ROD, przy wjeździe do którego stoi kilka kolorowych pojemników na segregowane odpady wywożone nieodpłatnie. Interesujące byłoby zbadanie postaw i uzyskanie odpowiedzi na pytanie: dlaczego wcale nie tak mała część odpadów, zwłaszcza plastiku, trafia do ogólnych kontenerów, których koszt wywozu ponoszony przez działkowców jest z roku na rok coraz wyższy? Kampanie zachęcające do segregacji (poważne i w konwencji żartobliwej) przynoszą jak na razie niesatysfakcjonujące efekty.

    3. Społeczność działkowców nie tylko coś łączy, istnieją problemy, które ją dezintegrują. Ciekaw jestem, czy w Państwa badaniu zwrócono uwagę, np. na zjawisko całorocznego zamieszkiwania na działkach, zwłaszcza w ogrodach podmiejskich, których jest ok. 25 procent. Problem ten stał się jednym z powodów zakwestionowania konstytucyjności ustawy o ROD z 2005 r. (!?) i trafił przed Trybunał Konstytucyjny RP.
    Część działkowców zaczęła sobie uświadamiać współzależność stałego zamieszkiwania na działkach z negatywnymi konsekwencjami dotykającymi tzw. sezonowych użytkowników ogrodu.

    By szerzej poznać istotę tej dezintegracji powodowaną powyższym zjawiskiem polecam uprzejmej uwadze Państwa kilka przykładowych tekstów. Linki do nich poniżej:

    http://www.kmm.pl/lesnybarcinek/index.php?option=content&task=view&id=87&SID=db4793cc25bf7f911d2ceeef004004ad

    http://www.kmm.pl/lesnybarcinek/index.php?option=content&task=view&id=86

    http://www.kmm.pl/lesnybarcinek/index.php?option=content&task=view&id=78&catid=6&Itemid=20

    Kłaniam się Zdzisław

Komentuj

dzielo dzialka zaloga dzi kolekcja dzielo dzialka formularz kontaktowy Muzeum Etnograficzne w Krakowie