Katarzyna Wala

Katarzyna Wala

Jestem etnolożką, animatorką kultury i początkującą socjolożką (rzecz jasna - rozumiejącą:). W 2008 r. rozpoczęłam studia doktoranckie w Studium Doktoranckim Nauk o Kulturze oraz studia magisterskie w Instytucie Socjologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Dlaczego działo-działka? Wychowałam się na skraju wsi. To był dom pośród lasów i pól. Drugi dom rodziców stanął w mieście, na osiedlu nazywanym „Działkami”. Okrojony kawałek ziemi, kilka na kilka metrów; przestrzeń aktywności i kreacji. Teraz mieszkam w dużym mieście, w bloku... i nawet nie mam prawdziwego balkonu! Dzieło-działka, to mój sposób na lato w mieście.

Komplet wypoczynkowy

5 02 2010 ::

Oto działkowy zestaw wypoczynkowy. Ława, stolik, dwa krzesełka – niezbędne minimum każdego działkowego ogrodu! Przy niewielkim wkładzie finansowym, może zagwarantować niezapomniane chwile przy kawie czy herbacie; w razie konieczności udźwignie też imprezę imieninową, czy grilla w koleżeńskim gronie. Komplet jest lekki i zgrabny; dostosowany do utrzymywania się nawet na bardzo grząskich nawierzchniach. Dzięki swym wyjątkowym właściwościom może wytrwale podążać za słońcem, bądź gonić cień, w gorące dni. Odporny na wilgoć, przetrwa niejedną zimę w ciemnej altance. Komplet wypoczynkowy nie jest produkowany na masową skalę, każdy element jest oryginalny, jedyny w swoim rodzaju. Można powiedzieć, że ma wartość kolekcjonerską (-:

Nieznośna zmienność bytu

21 01 2010 ::

Podczas jednego z ostatnich spotkań z moimi rozmówcami otrzymałam zdjęcie satelitarne działki. Miało ono obrazować obecny jej stan. Jednak po krótkiej analizie zdjęcia, okazało się, że bynajmniej nie jest ono aktualne. Układ grządek, klombików, a nade wszystko kształt motylka, wszystko to wskazywało, że zdjęcie zostało zrobione już dawno, jakieś trzy lata temu. Wtedy to po raz pierwszy pomyślałam sobie o zdjęciu satelitarnym jako o potencjalnym eksponacie, przedstawieniu zatrzymanej w miejscu ulotności.

Działka jest przestrzenią nawarstwiających się zmian; terenem wielkich wzrostów i spektakularnych upadków; powstających z mozołem, misternych kwietnych instalacji, które po chwili triumfu szybko gasną, kruszeją, ustępując miejsca kolejnym, które już pną się ku słońcu. Działka jest przestrzenią walki chaosu z porządkiem, wobec których tylko nieliczne elementy pozostają niewzruszone. Cała pozostałość ulega wobec tych sił, poddając się jej przekształceniom. I nawet te pozornie obojętne elementy, takie jak altanka, stare drzewo, czy dawno już przecież skonstruowana pompa, w swym leniwym tempie też nie pozostają takie same, choć zmienność ta jest zazwyczaj mniej widowiskowa.
Zimą uczestnicy tej zadziwiającej aktywności znikają, chowając się pod ziemię… jedynym śladem, który świadczy o ich wielkości są kamienne granice, wypełnione pozornie martwą ziemią. I wszystko wtedy jest oczekiwaniem, narastającym wraz z temperaturą napięciem, przed kolejnym starciem.

Czy zatem nie powinniśmy zastanowić się nad archeologią działki, dzięki której potrafilibyśmy odtworzyć jej dzieje? Archeologii, dzięki której jej historyczność nie byłaby już tylko kwestią ulotnej pamięci działkowego Demiurga. Obawiam się jednak, że na nic tu praca archeologów, ślady działkowych dramatów nie sięgają głęboko w ziemię. Nie da się odtworzyć zmienności linii granicznych wytyczonych przez wędrujące kamienie; na podstawie składu próchnicy nie można określić koloru tulipanów, które rosły tu na wiosnę, trzy lata temu. Jedynym świadectwem jej przeszłości są te fotografie, również satelitarne, które zatrzymały na wieczność ten właśnie moment, gdy jej teraźniejszość, jeszcze nie przekształciła się w jej przeszłość.

Plastik wielokrotnego użytku

3 01 2010 ::

Foliowa torebka, plastikowa butelka to symbole ekologicznej ignorancji. Ich jednorazowa, jasno sprecyzowana tożsamość przyprawia o bezsenność tych wszystkich, którzy mają na względzie dobro przyszłych pokoleń. Są i tacy, co widzą piękno w pozornej eteryczności foliowych wytworów, stąd też reklamówka dorobiła się miejsca w galeriach i muzeach. Choć często takim akcjom towarzyszy pouczenie o konieczności unicestwienia tej bezdusznej, prawie nieśmiertelnej powłoki.

Plastikowe wytwory mają jednak pewne cechy (trwałość, elastyczność, szczelność, nieprzemakalność, miękkość, plastyczność etc.), które sprawiają, iż są one przedmiotem niezliczonych wariacji i transformacji… i aż czasem dziw bierze, jak wiele zastosowań może mieć zwykła butelka po wodzie niegazowanej!

Plastikowe “przetwory” królują w przestrzeni działkowej, odgrywając najróżniejsze role. Ich plastyczna cielesność stanowi doskonały materiał dla pomysłowych działkowców. Tanie i nieatrakcyjne dla potencjalnego intruza, pozwalają skuteczni zastąpić droższe przedmioty. Powstają tutaj także nowe, niepowtarzane dzieła sztuki.
Może nie taki plastik zły, jak go malują?

Kamienne klocki

19 12 2009 ::

kamienie

Każdej wiosny i każdej jesieni ziemia wyradza mnogość kamieni. Te kamienie są jednak małe i brzydkie; nie nadają się, aby prezentować je przed światem. Te piękne, godne oka ludzkiego, nie pojawiają się na działce same. Od kilku lat są dostępne w sklepach ogrodniczych; czyste i gładkie; odpowiednio wycenione. Jednak na niektórych działkach, zapotrzebowanie na ten kruszec pojawiło się wcześniej niż pomysł, aby wypełnić nim półki sklepowe. Zdobycie dobrych kamieni stanowiło wtedy wyzwanie, łączyło się z przygodą. Te na zdjęciu pochodzą z Wielkopolskich pól. Rolnicy, nieświadomi jeszcze tego, że na kamieniu można zrobić pieniądze, zrzucali je na kupki przy drodze. Ich obfitość to efekt licznych ekspedycji, podczas których właściciele działki, zbierali najdoskonalsze kamienie z polnych ścieżek. Za każdym razem trzeba było zrobić ostrą selekcję, bo maluch, w którym oprócz kamieni były jeszcze cztery osoby, miał ograniczoną pojemność.

Na działce można dostrzec też kostkę brukową. I ta bynajmniej nie pochodzi z supermarketu. To babcia, spacerując z wnukiem, trafiała czasem na powszechne we Wrocławiu remonty chodników. Za przyzwoleniem robotników zabierała po 10 kostek i przewoziła w koszyczku pod wózkiem. Podobnie było z krawężnikami, choć do ich transportu nie użyto już dziecięcego wózka.

W ten sposób, blisko dziesięć lat temu, zgromadzony został kamienny komplet. Zestaw, który pozawala nadać porządek działce, określić granice bujnej roślinności; okala klombiki, odpierając napór trawnika. Ziemia pracuje, więc od czasu do czasu trzeba wyciągać zanurzone w niej kamienie. Pracuje też wyobraźnia właścicielki działki, więc kamienie są na nowo układane w innych miejscach, zestawiane w odmiennych konfiguracjach. Są niczym zestaw kamiennych klocków, z którego ułożyć można prawie wszystko.

Lato zamknięte w słoiku

9 12 2009 ::

słoje

W moim domu okres od czerwca do połowy września charakteryzuje się wzmożoną aktywnością w zakresie wytwarzania wszelkiego rodzaju konfitur, kompotów, dżemów, soków, musów, powideł, nalewek, kiszonek i marynat. Każdej zimy półki uginają się od słoików wypełnionych po brzegi smakiem i kolorem; stanowią przedłużenie lata, świadectwo jego obfitości. Czasem wchodząc do spiżarni czuję się tak, jakbym wchodziła do galerii.

Z domu wyniosłam przekonanie o wyższości przetworów domowych nad produktami przemysłowo wytwarzanymi; ale także poczucie, że właśnie takie powinno być przeznaczenie owoców i warzyw.
Projekt dzieło działka zmusił mnie do zastanowienia się (chyba po raz pierwszy w życiu) nad zjawiskiem, które stanowiło oczywisty element mojego świata. Czy to zatem możliwe, że kompot wiśniowy nie w każdym stoi domu?

[czytaj dalej...]

dzielo dzialka zaloga dzi kolekcja dzielo dzialka formularz kontaktowy Muzeum Etnograficzne w Krakowie