Krakowski obwarzanek

4 06 2009 :: :: Komentuj

tablica pamiatkowa

Wczoraj wybrałem się do Zarzadu aby zobaczyć Kronikę ROD i prawie na dzień dobry dostałem obwarzanek z herbatą. Wgłębiając się w treść pisanej na maszynie historii z okazji 50-lecia założenia Ogrodu, myślałem o tych ludziach, którzy w czasach kryzysu lat trzydziestych XX wieku walczyli o przyznanie działek aby ulżyć sobie w utrzymaniu jakiego takiego poziomu życia.

Okazało się też ze po wojnie zabraniano grodzić działki, których tereny miały byc brane pod budowę. I tak ludzie z tych działek znaleźli tutaj przytulisko. Dowiedziałem się wreszcie, ze siedziba zarządu to dawny Dom Działkowca – upragniony wówczas z powodu długiego czasu oczekiwania.

Jak już nie mogłem wysiedzieć w samotnosci z historią (którą podobno nikt teraz nie chce) – zabrzmiał głos prezesa

To mój dziadek był współzałożycielem Ogrodu!

W tym momencie historia zatoczyła koło i uwierzyłem że może to wszystko mieć jakiś sens. Jak podziemne przejście ze środka Parku na Składową.

O siedzeniu

4 05 2009 :: :: Komentuj

Spędziłam na działce bardzo wiele bardzo nudnych godzin. Kiedy byłam dzieckiem szukałam wciąż nowych przygód, chciałam wszędzie wetknąć nos i wszystko zbadać. Spacery na działkę były dla mnie przede wszystkim powinnością posłusznej wnuczki.

Nie lubiłam grzebać w ziemi i kompletnie nie interesowały mnie kwiaty. Sytuację ratował trochę trójkołowy rowerek, którym mogłam jeździć sama po bezpiecznych alejkach. Na innych działkach było kilka ciekawych rzeczy do obserwacji. Szczególnie lubiłam kolekcję dziwnych wiatraczków i gołębie, które szybowały na całym ogrodem działkowym. Całemu ogrodowi musiał wystarczać jeden wspólny wychodek, stąd załatwianie potrzeb fizjologicznych było pretekstem do spotkań i plotek (w moim wypadku zwłaszcza pytań typu: a dobrze się uczysz?).

Działkowanie pozostało mi jednak w pamięci przede wszystkim jako czas siedzenia na ławeczce. Bo, pomimo przekonania, ze zawsze jest jeszcze coś do zrobienia, zawsze nastawał chwila, kiedy się siedziało. Trzeba było siedzieć i nic więcej. Trudno było mi to zrozumieć. Siedzenie oznaczało nudę.

Mięło czasu mało- wiele i natura trochę już zaczęła mnie nawet pociągać, ale przede wszystkim dotarło do mnie, jak bardzo działkowanie pozwalało nam wtedy na powrót do wolniejszego, czyli normalniejszego trybu życia. To obowiązkowe działkowe siedzenie jest dziś dla mnie prawdziwym odkryciem. Cała jego trudność polega właśnie na tym, że nie robi się nic innego.

Jak medytacja, którą odkrywa się po latach w ćwiczeniach oddechowych wykonywanych dawno na wuefie.

W miejskim życiu nie ma pór roku i nie ma czasu na siedzenie. Dlatego działki dają szansę, żeby na jakiś czas zapomnieć o tym życiu i doświadczyć rytmu życia naprawdę. Pomaga w tym, zwłaszcza kiedy produktem zawodowej pracy są rzeczy nieuchwytne, kontakt z jakże materialną ziemią. Kontakt oparty na nie-rozumieniu.

dzialka

Różanecznik. Sezon oficjalnie rozpoczęty

26 04 2009 :: :: Komentuj (1)

Prace juz dawno rozpoczęte. Drzewa i pierwsze kwiaty już kwitną. Jednak na wrocławskim ROD Różanecznik sezon działkowy, oficjalnie rozpoczął się 25 kwietnia w czasie walnego zebrania.

Rozpoczęło się oficjalnym przedstawieniem Załogi dzi. Później już tylko grzecznie siedzieliśmy. Jako że nie uzyskano quorum, zebranie przesunięto o pół godziny. Ale nie byliśmy bezproduktywni. Najwyraźniej Zarząd był przygotowany na taką sytuację, bo jeden z działkowców wygłosił wykład o dioksynach. Wykład krótki, ale dość długi, by przekazać podstawowe informacje o szkodliwości tych substancji. Później ruszyła machina demokracji.

Zaczęło się jednak od przyznania srebrnych i brązowych odznak PZD. Sprawozdanie finansowo-merytoryczne za ubiegły rok, przyjęto jednogłośnie. I się zaczęło… Najwięcej emocji było przy przedstawianiu sytuacji prawnej, a także pomysłów nowych ustaw dotyczących PZD. Tyleż samo uczuć członkowie zebrania poświęcili jednej z uchwał głosowanej na tym zebraniu – budowie chodnika na terenie działek. Projekt o tyle kontrowersyjny jak przyznali sami działkowicze, o ile drogi a na dodatek na niepewnym gruncie, bowiem wg. planów Rady Miasta Wrocławia, 95% obecnych działek ma zostać zabudowanych. Różanecznik nie ma na dzisiaj żadnego statusu, co czyni wszelkie inwestycje tym bardziej niepewnymi. Ostatecznie projekt budowy chodnika został zaniechany.

Dyskutwane były też inne problemy. M.in. ogrodzenie działek, które niedostatecznie chroni ogródki przed wandalami, ale też przed sarnami, które nieświadomie czynią istotne szkody na działkach.

Zebranie w liczbach:
- średnia wieku: +60
- obecni: 87 z 360 członków
- czas: 3h 30 min
- goście specjalni: 1 (z-ca komendanta posterunku policji Psie Pole)

Kabaretowa piosenka o działkach

11 04 2009 :: :: Komentuj

Coś dla rozrywki: piosenka ze świetnym tekstem Macieja Szweda. Kto wie, co my odkryjemy wśród marchewek lub za gęsto rosnącą winoroślą ;)

DRAMAT W OGÓDKACH DZIAŁKOWYCH

Na alejce posypanej świeżym piaskiem,
przy rabatce obsadzonej pelargonią
ktoś udusił panią plastikowym paskiem,
Kto? – Nie wiemy. Przypuszczalnie, chyba On – Ją.

A poza tym nic na działkach się nie dzieje,
co niedziela działkowiczów barwny tłum,
każdy coś tam sobie plewi, coś tam sieje,
na natury łono z żoną pędzi tu.

Z papierowej torby co stała w altance,
winem dzikim gęsto wokół obrośniętej,
zamiast marchwi wydobyto cztery palce,
a za nimi kciuk i resztę – czyli rękę.

A poza tym nic na działkach się nie dzieje,
co niedziela działkowiczów barwny tłum,
gwoździkami zbijesz ławkę, gdy się chwieje
pszczółki brzękiem ukołyszą cię do snu.

Obco brzmią tu groźne słowa: powódź, pożar,
nikt się gazem nie zatruje w swej altanie,
co najwyżej z nieprawego znajdziesz łoża
dziecię, w grządce groszku zręcznie zagrzebane.

A poza tym nic na działkach się nie dzieje
co niedziela działkowiczów barwny tłum
pośród kwiatów głośno dziadek się zaśmieje,
bo wesoło, bo beztrosko tutaj mu.

Tam poziomek w krąg czerwienią się jagody,
gruszki wiszą, ciężkie sokiem, na gałęzi,
nie zakłóca nic radości i pogody,
choć w wspomnianych już poziomkach ktoś zarzęzi.

A poza tym wciąż na działkach pięknie będzie,
co niedziela działkowiczów zjedzie tłum,
z parcianego węża wodą sięgniesz wszędzie,
w szumie drzewek ledwie słychać ciche bul..bul..bul.
tak wesoło, tak beztrosko ludziom tu.

muzyka: Andrzej Bieniek
słowa: Maciej Szwed

Dębniki – sezon działkowy oficjalnie rozpoczęty

6 04 2009 :: :: Komentuj

W sobotę 4 kwietnia najstarsze krakowskie ogródki ‘Dębniki’ oficjalnie rozpoczęły sezon działkowy walnym zebraniem,na którym prezydium ogródka przedstawiło raport z zeszłorocznej działalności i zapoznało zebranych działkowiczów z planami działań na nowo otwarty sezon.

Walne zebranie demokratycznie wybrało swoją reprezentację i w demokratycznym systemie głosowało nad budżetem, finansami i planem prac. Obrady miały oczywiście swój, (wielokrotnie) przegłosowany porządek. Popijając darmową kawę i herbatę Nasza reprezentacja Dzi wysłuchała licznych ‘wyrazów uznania dla polityki zarządu ‘ i ‘z przyjemnością wysłuchała raportów finansowych’. Dowiedziałyśmy się o licznych ogrodowych eventach 2008 – Dniu Dziecka, Festiwalu Ogrodów ,Dniu Działkowca, obchodach 75lecia ogrodu a także o 35 Kongresie Ogrodów Działkowych z Europy i Japonii (!!);Wigilii,wieczorkach tanecznych i weselach organizowanych w lokalnym pawilonie. Zebrani, przeglądający w międzyczasie najnowszy katalog OBI, dyskutowali na temat remontów, siatek, ogrodzeń, elektryczności. Poza (wielokrotnie) głosowany porządek obrad wybijały się pojedyncze głosy zabierane oficjalnie na forum i szeptem dyskutowane między sąsiadującymi stolikami – co będzie z Naszym ogrodem? Wydaje się, że palącą dla działkowców kwestią jest w tej chwili kontrola przeprowadzana obecnie na terenie województwa mazowieckiego i wielkopolskiego przez NIK i Główny Inspektorat Nadzoru Budowlanego, a która spędza działkowcom sen z powiek kwalifikując ich ogródki jako ‘domy letniskowe’ (!). Nowelizacja prawa budowlanego to kolejna kwestia. Z pewnością przyda nam się lektura ‘ustawy o ochronie ogródków działkowych’ na którą podczas zebrania wielokrotnie się powoływano wobec widma developerów krążącego nad Działkami.

Podczas zebrania moją uwagę zwróciła silnie podkreślana ‘dialektyka wspólnoty’; odwołania do haseł ‘czynów społecznych’ i pracy ‘dla dobra ogółu’ oraz tradycji związkowej. Warto więc podczas Naszych akcji Dzi zwrócić uwagę na wykorzenione po 89′ roku wspólnoty lokalne, które wciąż wyrastają ze swoich korzeni (Botanicy – proszę o łaskawość :) w miejskim patchworku. A pewnie nie raz i nie dwa natrafimy na działkach na drzewa, których się nie przesadza :)

dzielo dzialka zaloga dzi kolekcja dzielo dzialka formularz kontaktowy Muzeum Etnograficzne w Krakowie
freeenergyquote.com www.carsaccidentsinsurances.com