Działka sprzyja zakochanym

6 12 2009 :: :: Komentuj (6)

Czy ktoś w trakcie prowadzenia badań pomyślał o tym, że Ogródki Działkowe można łączyć z tajemniczymi siłami miłości? Przecież ogrody zawsze sprzyjały zakochanym. Zarówno w literaturze, gdzie stanowiły romantyczne tło potajemnych schadzek zakochanych, filmach, które były adaptacją owych utworów, czy malarstwie (zwłaszcza okresu Rokoko i Romantyzmu).

Fragonard-Confession of Love
Jean-Honoré Fragonard “Wyznanie miłości”

Wyjątkowe okoliczności przyrody po prostu sprzyjają temu szczególnemu stanowi ducha, jakim jest zakochanie. Odkryli to moi informatorzy, którzy na swojej działce wydzielili specjalne miejsce – “Ławeczkę zakochanych”, (naprawdę atrakcyjnie wygląda w lipcu, tu niestety fotografia z września). Jest bardzo dobrze zamaskowana, tak, że łatwo ją znaleźć dopiero gdy dobrze pozna się działkę. Ponoć każda osoba, która na niej usiądzie, ma szczęście w miłości. Skuteczność ławeczki potwierdzają koleżanki mojej informatorki i wiele z nich twierdzi, że przychodzi w odwiedziny po to, by móc na chwilę na niej usiąść. Ja sama spróbowałam, ale wolę nie wypowiadać się, co do jej skuteczności.

kr_MM_JM_ławeczka zakochanych
“Ławeczka zakochanych”

Jeśli ktoś chce się przekonać i sprawdzić działanie ławeczki na własnej skórze, proszę o kontakt!

Dzieło Farma

24 11 2009 :: :: Komentuj

Usłyszałam raz o filmie dokumentalnym o jednej z amerykańskich farm produkujących żywność organiczną według zasad biodynamiki. Życzliwy doniósł pamiętając o istnieniu działkowych kalendarzy biodynamicznych. Brzmiało intrygująco. O film się postarałam, jest w bibliotece MEK.

„The Real Dirt of Farmer John” z 2005 roku to zabawna i dramatyczna opowieść o rolniczej Ameryce. Reżyser Taggart Siegel opowiadając historię Johna Petersona, rolnika ze środkowego zachodu (północne Illinois), pokazuje jak świat amerykańskiej prowincji lat 50-tych, przez czas kontrkultury ’68 roku i kryzysu lat 80-tych doszedł do punktu, w którym ludzie rozglądają się za prawdziwą żywnością a uprawna, dobrej jakości ziemia jest przeznaczana pod kolejne osiedla domów sięgających daleko od metropolii przedmieść. Widzimy kapitalne materiały archiwalne (wszechobecność amatorskich kamer znów daje świetne rezultaty), śledzimy chwile świetności i całkowitego upadku farmy, kibicujemy kreatywnym pomysłom właściciela mocującego się z samym sobą i zmieniającymi się warunkami gospodarowania.

[czytaj dalej...]

Zielone wyspy na Wyspach

4 11 2009 :: :: Komentuj (2)

Krajem, który może poszczycić się długą tradycją działkowania (i ogrodnictwa w ogóle), jest Wielka Brytania. W londyńskim Muzeum Ogrodu trwa właśnie wystawa THE GOOD LIFE – 100 Years of Growing Your Own.
Czy „własne uprawy” są sposobem na dobre, zdrowsze życie?
Wystawa przypomina m.in. historię działkowania, począwszy od Allotment Act z 1908 roku – pierwszego w Wielkiej Brytanii dokumentu, który regulował zasady zakładania i zagospodarowania ogrodów działkowych.
Inny z wątków dotyczy Manor Garden Allotments – ogrodów działkowych we wschodnim Londynie (na powierzchni około 4,5 akra) założonych w 1900 roku, które zlikwidowano kilka lat temu w związku z inwestycjami budowlanymi towarzyszącymi przygotowaniom do letnich Igrzysk Olimpijskich (Londyn 2012). Likwidacji ogrodów towarzyszyła wówczas fala protestów. Zniknęła jedna z zielonych wysp wielomilionowego miasta.

THE GOOD LIFE – 100 Years of Growing Your Own
6 pażdziernika 2009 – 7 marca 2010
Garden Museum, Lambeth Palace Road, London SE1 7LB
Więcej o londyńskiej wystawie

Ponad 30 fotografii autorstwa Petera Hoare przedstawiających Manor Garden Allotments zanim zostały zamknięte

Ogród działkowy a odkrycia astronomiczne. Jak w Peerelu działa służyła Ojczyźnie.

2 11 2009 :: :: Komentuj

Marian Pilot w książce Wykidajło (Krajowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1980) opisuje świat ogródków działkowych. Na działkach krzyżują się drogi członków małej społeczności.
Poniżej fragment rozdziału Podanie. Marzenia o kawałku ziemi i czystym niebie wyartykułowane w peerelowskiej nowomowie.

„Uprzejmie i gorąco proszę o przyznanie mi pracowniczej działki ogrodniczej w tutejszym POD, za co z góry dziękuję w imieniu niżej podpisanego i nie tylko.
Prośbę swoją uzasadniam wyższą użytecznością społeczną i polityczną, jaką niewątpliwie przynieść mogę z chwilą przyznania mi w/w działki. Miejscem mojego stałego zatrudnienia jest Spółdzielnia Obuwników im. Szewca Kilińskiego, pragnę zaznaczyć jednak, że jestem jednostką, która nie mieści się w tych ramach w pełni i w odpowiednich warunkach przynieść może korzyści wychodzące daleko poza te ramy. [...] Z uwagi na to, że obowiązki rodzinne w porównaniu z innymi członkami naszej spółdzielni mam w niepełnym wymiarze, pozostaje mi jeszcze dużo czasu i jest moim marzeniem, by go wykorzystać z jak największym pożytkiem dla naszego społeczeństwa i narodu. Przesadnie długie spanie zawsze traktowałem jako marnotrawienie czasu i w tych okolicznościach od dawna już podjąłem czynności odpowiadające moim szczerym zamiłowaniom i zainteresowaniom z jednej strony, z drugiej zaś, a bynajmniej nie ostatniej strony, mogące przynieść nieocenione korzyści całej ludzkości.
Te ambitne zamiary i cele będę mógł realizować, gdy tylko zostanie mi przyznana działka POD przy ulicy Wąbrzeźnej, gdzie jest podług mojego rozeznania najczystsze powietrze, o co gorąco proszę.

[czytaj dalej...]

Gruszkobranie

18 10 2009 :: :: Komentuj (4)

Moi tajemniczy rozmówcy Państwo Ś. spędzili ostatnie ciepłe październikowe dni na zbieraniu gruszek. W całym katowickim ROD Kościuszki nie ma chyba ani jednej działki, na której nie rosłaby stara, piękna grusza. Odmian jest naprawdę bardzo dużo, większość działkowiczów nie zna ich nazw. Gruszki są piękne i pyszne – dostałam cały wór! Teraz rozdaję znajomym i piekę ciasto – murzynek z gruszkami. Polecam!

gruszki2

dzielo dzialka zaloga dzi kolekcja dzielo dzialka formularz kontaktowy Muzeum Etnograficzne w Krakowie
freeenergyquote.com www.carsaccidentsinsurances.com