Wolność na osiem węży
25 05 2010 :: Magdalena Zych :: KomentujStrażacy mają 2 pompy, każda na 4 węże. Ściągają wodę z działek i wylewają za wał – nieopodal wyrwy (według słów działkowców wał wysadzono), w nocy pompy nie pracują. W czasie powodzi strażacy byli na utrzymaniu miasta teraz to działkowcy robią składkę na jedzenie, kawę. Przed tygodniem Wisła dotarła na ul. Nowohucką zalewając m. in. „Zakole Wisły”.
[czytaj dalej...]
Ptaki na działkach
27 12 2009 :: Agata Chwoła :: Komentuj (1)Podczas dzisiejszego poświątecznego spaceru postanowiłam odwiedzić działki. To, co interesowało mnie najbardziej, to przystrajanie ogródków – choinki, bombki, mikołaje i inne bożonarodzeniowe akcesoria. Tymczasem niczego takiego nie dostrzegłam. Żadnych lampek, łańcuchów, reniferów, czy innych gadżetów. Działki w ROD im. Kościuszki na święta nie zmieniają swojego charakteru – zostają, tak jak podczas całej zimy, nieco uśpione. (Choć od jednej z moich rozmówczyń wiem, że ma w altance choinkę i zimą odwiedza ogródek codziennie).
Ruch i harmider był głównie dziełem ptaków. O te najmniejsze – sikorki (modre, ubogie i czubatki) i wróble dba bardzo wielu działkowiczów, najczęściej poprzez zawieszanie na drzewach prostych karmników z butelek.
Ogrody są odwiedzane również przez sójki, kowaliki i dzięcioły.
Jednej wyjątkowo bystrej i zwinnej sójki nie umiałam złapać okiem aparatu (zbierała orzechy oraz zjadała owoce głogu). W zamian udało się uchwycić widok nie aż tak częsty – klucz odlatujących na zimę ptaków, najprawdopodobniej z rodziny mew.
Stoliczku nakryj się
19 12 2009 :: Adrianna Surmiak :: Komentuj (3)Oto przykład drugiego życia drzewa, a ściślej rzecz ujmując jego pnia, które gdy te skończyło swój żywot, posłużyło za nogę (nogi) stolika. Stolik gospodarz działki zrobił sam, podobnie jak sam konserwuje pień i dba, by nie zagnieżdżały się w nim mrówki. Gdy w pniu pojawią się nieproszeni gości oblewa go wodą. Zwykle ten zimny prysznic wystarcza by mrówkowi lokatorzy przenieśli się w inne miejsce. I tak stolik wkomponowuje się w jakże idylliczny pejzaż działkowego siedziska, gdzie zamiast poetyckiej gruszy od lat stoi poczciwa jabłonka.
Lato zamknięte w słoiku
9 12 2009 :: Katarzyna Wala :: Komentuj (12)W moim domu okres od czerwca do połowy września charakteryzuje się wzmożoną aktywnością w zakresie wytwarzania wszelkiego rodzaju konfitur, kompotów, dżemów, soków, musów, powideł, nalewek, kiszonek i marynat. Każdej zimy półki uginają się od słoików wypełnionych po brzegi smakiem i kolorem; stanowią przedłużenie lata, świadectwo jego obfitości. Czasem wchodząc do spiżarni czuję się tak, jakbym wchodziła do galerii.
Z domu wyniosłam przekonanie o wyższości przetworów domowych nad produktami przemysłowo wytwarzanymi; ale także poczucie, że właśnie takie powinno być przeznaczenie owoców i warzyw.
Projekt dzieło działka zmusił mnie do zastanowienia się (chyba po raz pierwszy w życiu) nad zjawiskiem, które stanowiło oczywisty element mojego świata. Czy to zatem możliwe, że kompot wiśniowy nie w każdym stoi domu?
[czytaj dalej...]












