Wdzięczność

28 05 2009 :: :: Komentuj

Ziemia skrywa w sobie różne tajemnice.

Gdyby tak prześledzić choć jeden rok, może miesiąc czy nawet dzień z jej życia, z pewnością niejedno by nas w niej zaskoczyło. Mało, kto dziś potrafi przypatrywać się jej bacznie i nie chodzi tu tylko o obracaniu się wokół własnej osi, ale przede wszystkim o obserwację ziemi-podłoża, po którym stąpamy. Nic dziwnego spuszczenie wzroku na dłużej niż minutę bywa uważane za objaw zakłopotania, zamyślenia, bądź co gorsza znudzenia. Tym, którym ziemia pod względem zamiłowań i/lub pracy jest bliższa, potrafią odróżnić jej gęstość, barwę a nawet zapach. Wiedzą po prostu, co w trawie piszczy.

Pani Zofii- działkowiczce znającej swój ogród od co najmniej kilkunastu lat, ziemia co jakiś czas odkrywa własne skarby. Co prawda pani Zofia obłaskawia ziemie w swym ogródku przekopując ją starannie, oczekując jedynie pięknych plonów swej pracy .Ta jednak kryje w zanadrzu dla niej coś jeszcze- odłamki szkieł i metali (pomijam tu oczywiście nieżywe nornice). Czyżby to ślad alladynowskich podziemnych ogrodów, gdzie kwiaty i drzewa zbudowane były z drogocennych kruszców?

Trzeba kopać dalej, bo jedno jest pewne

człowiek jak podupadnie na zdrowiu, no to działka też podupadnie

- tak twierdzi mąż pani Zofii i z tym twierdzeniem należy się zgodzić!

Działkowy zew…

17 05 2009 :: :: Komentuj (1)

Niedzielne południe. Żar leje się z nieba. Wracam zmęczona z zajęć do domu. Patrzę na ulice, ludzi i nagle ni stąd ni zowąd, zapragnęłam przenieść się z głośnego centrum Krakowa do pełnych świeżego tlenu, relaksującej zieleni- Ogrodów Działkowych. Poczułam prawdziwy działkowy zew!

Napełniło mnie to pewnego rodzaju poczuciem dumy. Pomyślałam, że skoro czuje coś takiego, to jestem na dobrej drodze by zrozumienieć, na czym polega bycie działkowcem.

Sama mieszkam w domu prywatnym z ogrodem, na który mogę wychodzić, kiedy mi na to przychodzi ochota. Mój dziadek był działkowiczem. Czasami z nim wybierałam się na ogródki działkowe, nigdy jednak taka potrzeba nie zrodziła się we mnie samoistnie. A tu już 5 wizyt na działkach za mną i zaszła taka zmiana!

Podążając za pragnieniem wybrania się na ogrody zaczęłam dzwonić do moich informatorów. Nagle okazało się, że nikt na działkę się nie wybiera. Że niedziela jest dniem odpoczynku od działki. Że po całym tygodniu pracy w swoim ogrodzie, ludzie muszą również od nich odpocząć!

Zrozumiałam, że mój działkowy zew można by nazwać “niedzielnym”, dosłownie i w przenośni. Moje odczuwanie działek mimo iż myslałam, że uległo pewnym modyfikacjom, że w jakiś sposób dojrzało, nadal jest bardzo odległe od tego jakie mają posiadacze działek.

Pozostało mi jedynie dokonać transkrypcji już zarejestrowanych wywiadów i przypomnieć sobie chwile w których przebywałam na działkach.
A propos, bardzo gorąco polecam dokonywać transkrypcji na bieżąco. To naprawdę wymaga dużo czasu, cierpliwości i pokory;)

A przy okazji link do strony, na której znajdują fotografie pt. “Sąsiedzi“.

Są to bardzo ciekawe i dość oryginalne portrety mieszkańców Ogrodów Działkowych autorstwa Anny Bystrowskiej.

Niech działkowy zew będzie z wami!!

WŁASNOŚĆ NIE-WŁASNA [próbka antropologii zaangażowanej]

7 05 2009 :: :: Komentuj

Różanka

Ogród działkowy jest jak zielona wyspa w mieście. Wyłania się spośród chaotycznych ulic, gęstej miejskiej zabudowy, pachnie kwiatami i świeżo skoszoną trawą.

Wyspa to ładne porównanie, które jednak nie do końca oddaje charakter ogrodu. Bo i oczywiście ogrody są zielona połacią na mapie miasta, w wyraźny sposób oddzielony od zgiełku ulic – ale te fizyczne i symboliczne granice nie są nieprzekraczalne – miasto zalewa czasem subtelne linie brzegowe ogrodów nawet, jeśli te ostatnie starają się przed tym uchronić.

Ogród działkowy jest jak wieś, którą odwiedzają niechciani „obcy”. Tego typu obraz wyłania się z narracji działkowiczów. Podczas walnego zebrania wielokrotnie mówiono o nieszczelnych ogrodzeniach, które swobodnie przekraczają zwierzęta z poligonu wojskowego. Granice przekraczają śmieci – zarówno od strony cmentarza, jak również od wschodniej strony, gdzie ogród graniczy z garażami (i „garażowcami”). Tym, co działki mają na skraju nikt nie zazdrości. Co nie oznacza, ze pozostali czują się bezpieczni!

Bo granice przekraczają też ludzie.

Gdy kwitnąć zaczynają piwonie, to trudno przewidzieć jak długo uda im się przetrwać na swoich stanowiskach. Wieczorem ogród wygląda pięknie, a rano jedyny ślad po kwiatach stanowią krótkie łodygi. Śladem nocnych, bądź porannych penetracji ogrodu są też opustoszałe grządki. O te znikające owoce i warzywa nikt może nie miałby pretensji, gdyby od czasu, do czasu ktoś zapytał o pozwolenie. I gdyby (przy okazji) nikt nie niszczył ogrodzenia i roślin. Na działkach lepiej nie zostawiać też cennych przedmiotów – bo te, podobnie jak piwonie, czasem znikają.
I lepiej nie zamykać niczego na trzy spusty, bo niedostępne budzi pożądanie.

Ogród działkowy jest jak trawnik, zielona, rekreacyjna przestrzeń, którą można zorganizować wszędzie, gdzie jest ziemia i słońce; można też zaorać i w każdej chwili postawić coś nowego [czy aby na pewno?]. W planach zagospodarowania miasta przyszłość ROD „Różanecznik” nie jest jeszcze przesądzona. Ogród może pozostać na swoim miejscu. Może jednak podzielić los pozostałych wrocławskich ogrodów działkowych i zniknąć – pochłonięte przez miasto.

Jak można bronić własność nie-własną?

Wrocław – Przebudzenie

23 04 2009 :: :: Komentuj

Witam wszystkich w imieniu wrocławskiej ekipy „Dzi”.

Mimo, iż nasza grupa do tej pory nie zabierała głosu na blogu, to jednak o badaniach nie zapomnieliśmy. Od dłuższego już czasu oswajamy się z przestrzenią ogrodów działkowych. Obszarem naszych intensywnych, badawczych penetracji jest Rodzinny Ogród Działkowy Różanecznik położony w pobliżu cmentarza Osobowickiego.

Nasze wyprawy były, jak dotąd, bardzo nieformalne. Spacerując po wydeptanych ścieżkach, anonimowa, czułam się czasem jak przysłowiowy „Inny”. Każde moje zdjęcie zostało wykradzione, trochę na zasadzie flesh and run. Oczywiście nikt nas jak „obcych” nie potraktował, ale dało się odczuć, iż nasza obecność nie pozostała niezauważona. Czas tej niejawnej obserwacji zostanie oficjalnie zakończony 25 kwietnia, podczas walnego zebrania, kiedy to Ryszard Fiałkowski prezes ROD Różanecznik, przedstawieni nas wszystkim działkowiczom.

Natomiast dziś, wraz z Adrianną Surmiak spotkałyśmy się z prezesem okręgu wrocławskiego Polskiego Związku Działkowców Januszem Moszkowskim. Pan Prezes uznał, iż badania powinniśmy rozszerzyć o dwa dodatkowe ogrody: Osobowice i Zacisze. Pojawiła się również sugestia, aby badaniami objąć starsze ogrody (szczególnie Westerplatte), które po wojnie zostały odbudowane przez „przesiedleńców z Lwowa”. Myślę, że to ważna wskazówka, z której można w przyszłości skorzystać.

Podczas spotkania wręczono nam również „Prawo w PZD” (zapewne większość z Was miała tę zieloną książeczkę w dłoniach). Poradzono nam, aby przed walnym zebraniem dobrze zapoznać się ze Statutem (szczególnie z rozdziałami: I, II, III, IV, V, VI) oraz z Ustawą z dnia 8 lipca 2005r. o Rodzinnych Ogrodach Działkowych.

Przed nami ciekawa lektura!

Wyprawa po chrzan

15 04 2009 :: :: Komentuj (1)

W przedświąteczną wizytę na pobliskie ogrody działkowe wyruszyłam bez większej wiary w bliskie spotkania z działkowcami (czy można spędzać Wielkanoc na działce?) lecz szybko nastawienie zmieniłam. W Wielki Piątek nie było może tłumów lecz… myto pojazdy – przepis pozwala na wjazd w kwietniu i wrześniu na teren ogrodu autem, w tym wypadku do mycia. Poszukiwano także chrzanu – to niełatwe gdyż go nie widać, nieliczne rośliny wypuściły listki i znajoma działkowiczka najpierw długo myślała, w którym miejscu kopać po czym bezbłędnie wykopała senne jeszcze korzenie. Bukszpan, forsycja, żonkile i karmienie kur – to były główne motywy wizyt.

bramka

Działkowiczka zapytana co starsze sąsiadki robią zwykle na działce odpowiedziała, że zwołuja się aby wspólnie oglądać “Klan”. Załogo dzi! Przed wyjściem na działki należy zorientować się w programie telewizyjnym…

dzielo dzialka zaloga dzi kolekcja dzielo dzialka formularz kontaktowy Muzeum Etnograficzne w Krakowie
freeenergyquote.com www.carsaccidentsinsurances.com