Krasnal z ZAKOLA WISŁY
18 04 2009 :: Katarzyna Kubat :: KomentujSpontaniczna działka
17 04 2009 :: Magdalena Zych :: KomentujTo niedawne odkrycie kolegi z MEK. Ktoś stworzył ogródek przy pokaźnym bloku w jednym z działkowych stylów…
Fifi i Rudek na działce
17 04 2009 :: Basia Kożuch :: Komentuj (3)Fifi – duża, szarobura w ciemne prążki, Rudek – rudy z ogromnymi, zielonymi oczami. To koty, które spędzają wakacyjny tydzień na działce. Ich pani, chcąc zintensyfikować wiosenne prace działkowe, postanowiła przez tydzień zamieszkać w swojej dobrze wyposażonej altance, nie tracąc w ten sposób cennego czasu na dojazdy lecz wykorzystując go z pożytkiem dla ogródka.
W tym celu wzięła urlop, spakowała plecak i koty, nie zapominając o kocim jedzeniu również dla kilku działkowych kocich rezydentów z uliczki Rezedowej. Nastepnie tramwajem tylko sześć przystanków, potem trzy przystanki autobusem i już koty mogły rozkoszować się niedostępną na co dzień przyrodą.
Koty bywały już na działce ale rzadko. Są grzeczne, dobrze wychowane, najedzone, zadziwione i zbyt leniwe aby głębiej zainteresować się rozćwierkaną ptasią zgrają, okupującą pokaźne bukszpanowe krzaki.
Pierwszy dzień działkowy spędzają pracowicie: towarzyszą swojej pani w grządkowej krzątaninie, wygrzewają się na nagrzanych wiosennym słońcem kamiennych schodkach albo wpatrzone w jakąś maleńką dziurkę w ziemi,nieruchomieją na długie chwile.
Tymczasem koty działkowe trzymają się z daleka. Przez szpary w płocie bacznie obserwują intruzów.Nie mają odwagi podejść do altanki, gdzie na schodkach zawsze czekały na nie smakowite kąski, a teraz panoszą się obce osobniki. Tym razem, na kolację pójdą pewnie do sąsiedniej altanki, której właściciel zawsze ich czymś dobrym poczęstuje i nawet w zimie przychodzi na działkę co drugi dzień, żeby je nakarmić. Dobrze się mają koty na działkach przy uliczce Rezedowej.













