Nature-Deficit Disorder

20 03 2012 :: :: Komentuj

Biofobia, a więc lęk przed tym, co żywe, biologiczne, roślinne doczekał się klasyfikacji i własnej nazwy. Kilka lat temu w książce Last Child in the Wood jej autor, Richard Louv, opisał trend wśród zachodnich społeczeństw związany z obawami przed kontaktami dzieci ze światem natury. Dzieninikarz użył nazwy Nature-Deficit Disorder. Odpowiedzialne za to są lęki rodziców, ograniczanie dostępu do miejsc przynależnych naturze, wzrost konsumpcji mediów elektronicznych przez dzieci.

[czytaj dalej...]

Wędrówki roślin

26 07 2011 :: :: Komentuj

Zapraszamy 28 lipca 2011 r. (najbliższy czwartek) na godzinę 18.00 na spotkanie z cyklu “Druga strona rzeczy” poświęcone w tym miesiącu fascynującemu tematowi roślinnych wędrówek.

podwórko MEK, ul. Krakowska 46
(w razie niepogody – ratusz, pl. Wolnica 1)
goście specjalni: Piotr Klepacki, Monika Kujawska – uczestnicy projektu badawczego MEK „Dzieło-działka”

Porozmawiamy o tym, jak rośliny przekraczają granice kultur, znajdując zastosowanie w kuchni, lecznictwie, praktykach religijnych. W otoczeniu narzędzi rolniczych z różnych stron świata przypomnimy sobie o odległych rodowodach owoców, warzyw i ziół, które rosną w naszych ogródkach. Czy pomidor, słonecznik, tymianek nadal będą smakowały tak samo?
Druga strona rzeczy

Widok cudzej powodzi

28 06 2010 :: :: Komentuj (1)

Ostatnio trafiły w moje ręce zdjęcia powodzi na Zakolu Wisły (i sprzątania po niej), wysłane przez Macieja Siudmaka. I chciałam się nimi podzielić.

[czytaj dalej...]

Rowerem na dzieło-działkę?

16 11 2009 :: :: Komentuj (2)

Etnodizajn

Oto rower z etnodizajnerskiej kolekcji z etnograficznym klasycznym tłem. Cytuję z przewodnika po wystawie, słowa autorstwa Agnieszki Sabor:

(…) Rzeczowość oznacza jednak w pierwszym rzędzie funkcjonalność, czy też – jak powiedzielibyśmy dzisiaj – ergonomię. Śliczny rower damka, ozdobiony dekoracyjnymi motywami roślinnymi (w których powracają kojarzone etnograficznie, intensywne kolory: czerwień, zieleń, żółć i błękit, nałożone na czystą biel), byłby marzeniem każdej eleganckiej krakowianki. Ale ten sam rower, usytuowany obok zwykłego, rolniczego pługu, schodzi na drugi plan, każąc dostrezc genialność urządzenia, które uważamy dziś za przestarzałe, przaśne, ba, prymitywne. Odkrywamy bowiem, że ręce człowieka dokładnie w taki sam sposób napierają na kierownicę roweru i na ramiona pługu. Nie ma żadnej różnicy – trzeba jak najlepiej napiąć mięśnie, by posunać się do przodu. To odkrycie uczy pokory.

Etnodizajn

fot.: Gosia Małochleb

dzielo dzialka zaloga dzi kolekcja dzielo dzialka formularz kontaktowy Muzeum Etnograficzne w Krakowie