Artyści, fotografia i ogródki działkowe

11 06 2012 :: :: Komentuj

At the allotment Fot. Aleksander Duraj


W najbliższy czwartek, o godz. 18.00, zapraszamy na spotkanie z Aleksandrem Durajem, Janem Bujnowskim i Mathilde Papapietro.
Rozmowę z gośćmi poprowadzi dr Patrycja Cembrzyńska, autorka eseju poświęconego fotografii działek w książce “dzieło-działka”, a także autorka niedawno wydanej książki o Wieży Babel.

Działki jako inspiracja dla artystów? Tak. Najczęściej fotografia ale i performance, czasem film, niekiedy malarstwo. Przykłady znajdziemy nie tylko w Polsce, także na wiedeńskiej wystawie o działkach (otwartej jeszcze przez 2 tygodnie). Cykl fotografii realizowanych przez wiele sezonów na krakowskim ROD “Grzegórzki” Aleksandra Duraja to oś wystawy pokazywanej w naszym muzeum. Prace te trafiły do kolekcji MEK, ale i do Kiyosato Museum of Photographic Arts w Japonii.

W tle prac naszych gości i jednocześnie współautorów książki chciałabym przypomnieć o fotograficznym i artystycznym projekcie dokumentacji londyńskich ogródków działkowych likwidowanych pod budowę stadionu olimpijskiego. Chodzi o prace Jana Stradtmanna , Mimi Molica, fotografie z kolekcji Muzeum Londynu.

Do zobaczenia w czwartek, WSTĘP WOLNY.

Polecamy najnowszą wystawę Jana Bujnowskiego SUPER WIEŚ, którą można oglądać do 1 lipca w Galerii Fotografii 5A, Wydział Sztuki UP, ul. Karmelicka 41.
Przykłady różnych prac Mathilde Papapietro pod tym linkiem.
Link do książki Patrycji Cembrzyńskiej tutaj

Ogród

9 07 2009 :: :: Komentuj

na-dzialce_at-an-allotment_13

Przed wojną były tu nauralne rozlewiska rzeki Wisły. W XIXw. krakowska dzielnica Kazimierz przestaje być wyspą, stare koryto Wisły zostaje zasypane i powstają Planty Dietlowskie. Most kolejowy nad rzeką Wisłą w okolicach ul.Blich zostaje zamieniony na wiadukt nad ulicą Dietla. Pomyśleć, że można było przeżyć ten sam most z dwóch jakże innych perspektyw: przepływając pod nim łódką i kilka lat później przejeżdżając dorożką.

W czasie drugiej wojny światowej niemcy zamieniają podmokłe łąki w lotnisko. Utwardzają teren wysypując i ubijając kilkadziesiąt centymetrów żwiru. Po wojnie powstaje tu ogródek działkowy. Dzisiaj nazywa się Rodzinny Ogród Działkowy Grzegórzki przy ul. Francesco Nullo w Krakowie.

Historię ogrodu działkowego opowiedziała mi przemiła działkowiczka, która dała mi do domu na skosztowanie prawdziwej sałaty bez nawozów i spryskiwania. “Ekologiczna sałata”. Opowiedziała także historię o tym jak jej mąż z synem przekopywali ziemię. “Jak pan myśli- zapytała – co można zrobić, aby zamienić żwirowatą powierzchnię pasu startowego w urodzajną glebę?”. Dobre pytanie. Jej mąż z synem kopali głębokie rowy na około dwa metry. Ściągnięty z powierzchni żwir wsypywali na dół do rowu i przykrywali wykopanym czarnoziemem. Najlepszą gatunkowo glebą. W ten sposób odwrócili całą ziemię na działce. Zamienili lotnisko w grządki. Praca od podstaw.

Fotografuję ten ogród działkowy i działkowców od ponad roku. Ale dopiero stosunkowo nie dawno otrzymałem przywilej uznania mnie za stałego bywalca. Oczywiście nie ze strony wszystkich poznanych przeze mnie działkowców. Nie wynika to z nieufności, lecz zupełnie innego rozumienia czasu i relacji międzyludzkich. Dla nich znajomości powstają przez lata, a przyjaźnie są na całe życie. Dla nas świat pędzi.Ten ogród działkowy jest dla mnie jak wyspa dryfująca z dala od głównego prądu czaso-przestrzenni; “stalkerowska zona” obrośnięta przez biurowce i bloki gdzieś na krawędzi czasu. Miejski zgiełk ustępuje tu powolnemu rytmowi ziemi. Pośpiech jest nie zalecany.

Zwolnij.

kilka linków:
Łakomy kąsek
Wykupujmy dziaqlki ?! Tak!
kupie działkę

dzielo dzialka zaloga dzi kolekcja dzielo dzialka formularz kontaktowy Muzeum Etnograficzne w Krakowie