<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dzieło Działka &#187; jastrząb</title>
	<atom:link href="http://dzielodzialka.eu/tag/jastrzab/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dzielodzialka.eu</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Jan 2014 15:56:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>en-US</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.1</generator>
		<item>
		<title>Gołąb z nieba</title>
		<link>http://dzielodzialka.eu/2009/06/24/golab-z-nieba/</link>
		<comments>http://dzielodzialka.eu/2009/06/24/golab-z-nieba/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Jun 2009 09:42:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Basia Kożuch</dc:creator>
				<category><![CDATA[człowiek i przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[gołąb]]></category>
		<category><![CDATA[jastrząb]]></category>
		<category><![CDATA[ptak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=515</guid>
		<description><![CDATA[- Szybko, szybko, niech pani idzie! coś pokażemy! No, szybciej, ale się pani zdziwi! – tak parę dni temu, tajemniczo przywitali mnie moi działkowicze. Z ciekawością zbliżałam się do altanki, przy której stali oboje małżonkowie, patrząc raz na mnie a raz pod drewniany stolik, pod którym jak się okazało, siedział napuszony &#8230;..gołąb. &#8211; Ojej, a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></strong>- Szybko, szybko, niech pani idzie! coś pokażemy! No, szybciej, ale się pani zdziwi! – tak parę dni temu, tajemniczo przywitali mnie moi działkowicze. Z ciekawością zbliżałam się  do altanki, przy której stali oboje małżonkowie, patrząc raz na mnie a raz pod  drewniany stolik, pod którym jak się okazało, siedział napuszony &#8230;..gołąb. &#8211;  Ojej, a co się stało? Skąd się wziął u państwa na działce ?- ze zdziwieniem przypatrywałam sie drobnemu, szaremu, wystraszonemu trochę moim wtargnięciem ptakowi. &#8211;  Spadł nam z nieba – odpowiedzieli niemal jednocześnie moi państwo. </p>
<p>Okazało się, że widywany  od pewnego czasu nad działkami jastrząb,  przypuścił atak na gołębia, chwycił go w locie ale po chwili rozpaczliwie szarpiący się ptak uwolnił się ze szpon drapieżnika i spadł prosto pod nogi, siedzącego na leżaku,   pana Leszka.  Zdziwiony popatrzył odruchowo w niebo i  zobaczył  krążącego jeszcze ,  ale już wycofującego się jastrzębia. Gołąb okazał się być dość mocno zraniony, pod skrzydłem miał wyszarpaną głęboką ranę, nie mógł stanąć na nóżkach.  Państwo Leszkowie natychmiast przystąpili do działania. W działkowej  apteczce znalazła się woda utleniona, jodyna, zasypka antybakteryjna. Gołąb został opatrzony i umieszczony w kąciku altanki, gdzie spędził nieruchomo prawie dwa dni i z pełnym zaufaniem poddawał się zmianom opatrunków. Po czterech dniach już stanął na nóżkach ( na jednej  ma czerwoną obrączkę co świadczy, że pochodzi z hodowli), nabrał apetytu, zaczął powoli chodzić a ja zobaczyłam go już w całkiem niezłej formie. Rana się goi, porasta  delikatnym puchem i jest nadzieja, że za niedługo, jeśli okaże się, że skrzydło nie jest uszkodzone będzie pewnie próbował latać. </p>
<p>Dumni z uratowania gołębia, boją się jednak moi działkowicze,  że nie całkiem jeszcze sprawny ptak, będzie łatwym łupem dla wciąż penetrującego nad mogilskimi działkami jastrzębia  i zastanawiają się czy nie trzeba będzie  wydłużyć turnusu rehabilitacyjnego. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dzielodzialka.eu/2009/06/24/golab-z-nieba/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
