<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dzieło Działka &#187; Marsylia</title>
	<atom:link href="http://dzielodzialka.eu/tag/marsylia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dzielodzialka.eu</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Jan 2014 15:56:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>en-US</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.1</generator>
		<item>
		<title>Działka z Gwadelupy</title>
		<link>http://dzielodzialka.eu/2011/06/17/dzialka-z-gwadelupy/</link>
		<comments>http://dzielodzialka.eu/2011/06/17/dzialka-z-gwadelupy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Jun 2011 12:53:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magdalena Zych</dc:creator>
				<category><![CDATA[człowiek i przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[krajobraz]]></category>
		<category><![CDATA[obyczaje]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość]]></category>
		<category><![CDATA[Marsylia]]></category>
		<category><![CDATA[ogródek działkowy]]></category>
		<category><![CDATA[słońce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=1321</guid>
		<description><![CDATA[To była marcowa eskapada. Najpierw w hostelu dziewczyna nie mogła zrozumieć o jakie ogrody chodzi. Powróciłam z przyniesionym z pokoju wycinkiem prowansalskiego dziennika. No tak, jest coś takiego, ma adres przy autostradzie. Trzeba iść na pociąg i wysiąść w Saint Louis des Aygalades. Świetnie. Jeszcze zakup kremu z filtrem 50, scenka z niefrasobliwie sikającym na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2011/06/43-kask-stoczniowy-ogrodnika.jpg"><img src="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2011/06/43-kask-stoczniowy-ogrodnika-225x300.jpg" alt="Kask stoczniowy ogrodnika" title="kask stoczniowy ogrodnika" width="225" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-1324" /></a><br />
To była marcowa eskapada. Najpierw w hostelu dziewczyna nie mogła zrozumieć o jakie ogrody chodzi. Powróciłam z przyniesionym z pokoju <a href="http://www.laprovence.com/article/region/au-jardin-ouvrier-du-castellas-on-cultive-le-sens-du-partage">wycinkiem prowansalskiego dziennika</a>. No tak, jest coś takiego, ma adres przy autostradzie. Trzeba iść na pociąg i wysiąść w Saint Louis des Aygalades. Świetnie. Jeszcze zakup kremu z filtrem 50, scenka z niefrasobliwie sikającym na zacieniony chodnik cygańskim chłopakiem, dobra architektura dworca, i kilkanaście minut na właściwie podmiejską stację. Wysiadłyśmy tylko my. Stacja  w stylu Kraków-Bonarka PKP choć nieco mniejsza. Tuż obok zamieszkiwali ludzie doprowadzający do perfekcji sztukę mieszkania plenerowego i artrecyklingu. Zaczepiona nastolatka mówiła po francusku najwidoczniej od całkiem niedawna, i oczywiście nie słyszała o ogródkach działkowych.</p>
<p><span id="more-1321"></span></p>
<p><a href="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2011/06/149.jpg"><img src="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2011/06/149-225x300.jpg" alt="" title="Tablica na parkanie Saint Louis des Aygalades" width="225" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-1331" /></a></p>
<p>Widać było schylające się zbocze z czymś jak działki, nie wiedziałyśmy jednak jak tam dojść. Przed stacyjką jakaś droga, hurtownie, składy budowlane, tablica upamiętniająca wypadek sprzed lat i przystanek ze starszym mieszkańcem, jakby weteranem. Skierował nas uprzejmie w stronę ludzkich osiedli – kremowe 10 piętrowce na zakurzonym zakręcie. Wiugały na balkonach tkaniny w dzikie wzory zasłaniając dostęp słońca. Co tu się musi dziać latem. Albo wieczorem. Przy mijanej bramie hurtowni farb miły algierski stróż z kolegą zamaszyście wyjaśnił gdzie mamy iść, niestety poszłyśmy trochę obok, za wcześnie skręcając w lewo. Obeszłyśmy zatem ścieżkę powyżej szkoły, znalazłyśmy kilka dzikich ogródków i zwiedziłyśmy zbocze z willami. Powrót między bloki, do instrukcji stróża. Jest brama! Bramy polskich ogrodów działkowych i rzekoma niedostępność to właściwie żart przy ich francuskiej koleżance.</p>
<p><a href="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2011/06/138.jpg"><img src="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2011/06/138-225x300.jpg" alt="" title="brama ogrodu działkowego w Marsylii" width="225" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-1336" /></a></p>
<p>W cieniu przycupnął człowiek z komórką, któremu przeszkodziłam w słaniu smsów. Zostałyśmy uprzejmie wpuszczone za straszną bramę urządzoną we wiadukcie pod torami TGV, obejrzałyśmy zdjęcia roślin, rodziny i tańców kreolskich w telefonie, i nadjechał na motocyklu syn z narzeczoną. Działka. Dołączyła jeszcze małżonka ogrodnika znana już nam z telefonicznego tańca.</p>
<p><a href="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2011/06/48.jpg"><img src="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2011/06/48-300x225.jpg" alt="" title="osiedle obok ogródków działkowych Marsylia" width="300" height="225" class="aligncenter size-medium wp-image-1345" /></a></p>
<p>Już zaczęło rosnąć. Młode buraki, zioła, superleczniczy nagietek jak został nam przedstawiony. Działkowy świat w marsylskiej odsłonie. Poniżej sąsiad z Portugalii (dał im sałatę), po lewej z Chin. Starsi, spracowani ludzie, doglądający ogrodu z rozłożystych bloczysk z naprzeciwka. Południowy wiatr, piach w melioracyjnych korytkach. Rum działkowej roboty, potem „danie europejskich biedaków” jak z uśmieszkiem wyraziła się Madame Bunnet, nerki wołowe długo duszone z warzywami. Dużo pieprzu, słodkawe i gęste.  Deser z najsłodszych bananów (z Lidla). Papierosy z młodzieżą. </p>
<p><a href="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2011/06/83-rum.jpg"><img src="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2011/06/83-rum-300x225.jpg" alt="" title="rum na działkach, Marsylia, marzec 2011" width="300" height="225" class="aligncenter size-medium wp-image-1340" /></a></p>
<p><a href="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2011/06/85-ogrodnik-z-synem.jpg"><img src="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2011/06/85-ogrodnik-z-synem-300x225.jpg" alt="" title="ogrodnik z synem Marsylia marzec 2011" width="300" height="225" class="aligncenter size-medium wp-image-1342" /></a></p>
<p><a href="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2011/06/70.jpg"><img src="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2011/06/70-300x225.jpg" alt="" title="Madame Bunnet, działkowiczka z Marsylii" width="300" height="225" class="aligncenter size-medium wp-image-1339" /></a></p>
<p>Obeszłyśmy cały ogród od górnej strony – koty, kamienie, jaskrzące morze w tle. Zapowiedź gorąca i wiatru. Szczelne furtki, starannie zagospodarowane poletka w najdziwniejszych kształtach, jeden trójkąt z pinią. Ludzi niewielu a jak już to również uprzejme bonjour. Ścieżka edukacyjna dla dzieci. </p>
<p>Poszłyśmy w spiekocie na stacyjkę, miało nie jechać nic przez następne 2 godziny. Powrót na autobus, przesiadkowy dworzec, akurat pora gdy ludzie wracali z pracy. Nawciskani, rozprawiający, zmęczeni. </p>
<p>Mailem dostałam pliki z tańczącą parą Bunnet. Mam też bordowy pamiątkowy długopis i kartkę z nazwą stowarzyszenia. Nie spytałam czy choć raz tańczyli na działce.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dzielodzialka.eu/2011/06/17/dzialka-z-gwadelupy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
