Działki a sprawa jeleni

15 09 2010 :: :: Komentuj (2)

Fot. Janusz Oleszkiewicz


Krynica Zdrój, koniec sierpnia 2010 roku. Pani Małgorzata Oleszkiewicz napisała:

W tym samym czasie też byłam w Krynicy, ale na działkach nad torami kolejowymi, o nazwie bodajże: Ogródki Działkowe „Kolejarz” czy podobnie. Wyglądały w tym roku inaczej niż zwykle i działo się coś dziwnego. Na siatkowych ogrodzeniach wisiały paski białych i kolorowych tkanin, zauważyłam też przy jednej działce „ozdobę” z nanizanych na sznurek puszek po piwie. Widziałam też liczne grabie powbijane w ziemię z zawieszonymi na nich płachtami lub firankami. Od czasu do czasu dawał się słyszeć odgłos przypominający bębnienie, to któryś z działkowiczów uderzał w blaszany dekiel tłuczkiem do mięsa lub drewnianą pałką. Okazało się, że wszystkie te zjawiska to próby (mało skuteczne) poradzenia sobie z nietypowymi szkodnikami, które w tym roku opanowały działki zjadając uprawy: cukinie, buraki, marchewkę… Jedna z działek była nawet całkiem pusta – bez żadnej roślinności gdyż właścicielka zdenerwowała się na tych niszczycieli, więc całą działkę przekopała. Okazało się, że ci nietypowi „goście” to jelenie, które wyszły z lasu i najpierw wykorzystały fakt, że po zniszczeniach popowodziowych zawieszono kursowanie pociągów do Krynicy więc mogły się spokojnie paść na torach. Następnie zaczęły grasować po działkach gdzie odkryły mnóstwo smakołyków. Nawet wysokie ogrodzenia nie były dla nich przeszkodą, przeskakiwały je swobodnie, stołując się na działkach w dzień i w nocy.

Fot. Janusz Oleszkiewicz


Fot. Janusz Oleszkiewicz


Na działki przychodzą jelenie szlachetne (a nie rozłożyste karpackie), to ekipa zamieszkująca Górę Parkową. Można spotkać je także na “deptaku”, wieczorową lub wczesnoranną porą, niszczą klomby i miejskie rabatki. Na wpół oswojone typki niczego sobie nie robią z działkowców. Na działkach nie używa się strzelby.

Widok cudzej powodzi

28 06 2010 :: :: Komentuj (1)

Ostatnio trafiły w moje ręce zdjęcia powodzi na Zakolu Wisły (i sprzątania po niej), wysłane przez Macieja Siudmaka. I chciałam się nimi podzielić.

[czytaj dalej...]

Wał, którego nie ma. Niechęć, która jest

27 05 2010 :: :: Komentuj (2)

Istnienie ogródków działkowych we wrocławskiej dzielnicy Kozanów według „Gazety Wyborczej” stanowi przyczynę niedostatecznej ochrony osiedla przed powodzią i tegorocznego zalania wodą ze Ślęzy. Według “Gazety” budowę wałów blokuje od lat Zarząd Okręgu PZD. Cytowany przez dziennik prezes Zarządu Okręgowego podkreśla jednak, że działkowcy nigdy nie byli przeciwni budowie wałów a jedynie chcieli przewidzianej w prawie procedury gwarantującej dzierżawcom odszkodowanie i inną lokalizację dla ogrodu.

Sprawa opisana w dzienniku jest pretekstem do komentarzy na forum wyrażających wrogość i niechęć do działkowców. W tych wypowiedziach ogródki działkowe to „żywy skansen PRL”, „komuna”, „śmietnisko”, etc. Anarchiczny świat ogródków przeciwstawiany jest porządkowi zaprowadzanemu gospodarską miejską ręką. Stare ma przegrać z nowym.

Działkowcy z zatopionego „Zakola Wisły” zalanie ogrodu komentują i tak:

Przynajmniej żaden deweloper teraz nas stąd nie wygoni.

Racja?

Ogród działkowy po powodzi

26 05 2010 :: :: Komentuj (1)

Ogłoszenie na bramie ogrodu

Zatopiona działka

[czytaj dalej...]

Wolność na osiem węży

25 05 2010 :: :: Komentuj

0 zakole Wisly po powodzi

Strażacy mają 2 pompy, każda na 4 węże. Ściągają wodę z działek i wylewają za wał – nieopodal wyrwy (według słów działkowców wał wysadzono), w nocy pompy nie pracują. W czasie powodzi strażacy byli na utrzymaniu miasta teraz to działkowcy robią składkę na jedzenie, kawę. Przed tygodniem Wisła dotarła na ul. Nowohucką zalewając m. in. „Zakole Wisły”.

[czytaj dalej...]

dzielo dzialka zaloga dzi kolekcja dzielo dzialka formularz kontaktowy Muzeum Etnograficzne w Krakowie