<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dzieło Działka &#187; przetwory</title>
	<atom:link href="http://dzielodzialka.eu/tag/przetwory/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dzielodzialka.eu</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Jan 2014 15:56:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>en-US</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.1</generator>
		<item>
		<title>Lato zamknięte w słoiku</title>
		<link>http://dzielodzialka.eu/2009/12/09/lato-zamkniete-w-sloiku/</link>
		<comments>http://dzielodzialka.eu/2009/12/09/lato-zamkniete-w-sloiku/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 14:51:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Katarzyna Wala</dc:creator>
				<category><![CDATA[człowiek i przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[kolekcja]]></category>
		<category><![CDATA[owoce]]></category>
		<category><![CDATA[przetwory]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=818</guid>
		<description><![CDATA[W moim domu okres od czerwca do połowy września charakteryzuje się wzmożoną aktywnością w zakresie wytwarzania wszelkiego rodzaju konfitur, kompotów, dżemów, soków, musów, powideł, nalewek, kiszonek i marynat. Każdej zimy półki uginają się od słoików wypełnionych po brzegi smakiem i kolorem; stanowią przedłużenie lata, świadectwo jego obfitości. Czasem wchodząc do spiżarni czuję się tak, jakbym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.flickr.com/photos/dzielo-dzialka/4171997568/" title="słoje by dzielo-dzialka, on Flickr"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2547/4171997568_198a704d6d.jpg" width="400" height="249" alt="słoje" /></a></p>
<p>W moim domu okres od czerwca do połowy września charakteryzuje się wzmożoną aktywnością w zakresie wytwarzania wszelkiego rodzaju konfitur, kompotów, dżemów, soków, musów, powideł, nalewek, kiszonek i marynat. Każdej zimy półki uginają się od słoików wypełnionych po brzegi smakiem i kolorem; stanowią przedłużenie lata, świadectwo jego obfitości. Czasem wchodząc do spiżarni czuję się tak, jakbym wchodziła do galerii.</p>
<p>Z domu wyniosłam przekonanie o wyższości przetworów domowych nad produktami przemysłowo wytwarzanymi; ale także poczucie, że właśnie takie powinno być przeznaczenie owoców i warzyw.<br />
Projekt dzieło działka zmusił mnie do zastanowienia się (chyba po raz pierwszy w życiu) nad zjawiskiem, które stanowiło oczywisty element mojego świata. Czy to zatem możliwe, że kompot wiśniowy nie w każdym stoi domu?<br />
<span id="more-818"></span><br />
Z przeprowadzonych przeze mnie rozmów wynika, że domowe, owocowo-warzywne przetwórstwo, staje się coraz mniej popularne. No bo kto jeszcze pije kompoty? Dzieci wolą przecież soki, raczej z kartonika niż ze słoika. Dorośli piją wodę, albo kolorowe napoje. Poza tym to wszystko wymaga sporego wkładu: czasu, pracy i pieniędzy. A przecież, przy niewielkim wkładzie, można kupić wszystko w sklepie i to akurat o takim smaku, na jaki mamy właśnie ochotę. W czasach, gdy rosło jeszcze więcej drzewek i sporo więcej przestrzeni działki zabierały grządki z warzywami, takie zaprawy były koniecznością. Szczególnie, że półki sklepowe nie były tak obciążone towarami, jak są obecnie. Dziś &#8220;robienie zapraw&#8221; staje się przykrym obowiązkiem, wyjątkowo uciążliwym gdy nastąpi klęska urodzaju. Choć zważywszy na ciągłe zwiększanie powierzchni zielonej trawnika, lato coraz rzadziej zaskakuje nadmiarem. </p>
<p>Te dwa słoiki, które można zobaczyć na zdjęciu są darem od Pani Marii. Przyniesione ze spiżarki, stały się pretekstem do rozmowy o smutnym losie słoików, których nikt nie chciał otworzyć, i które pod 2-4 latach trzeba było wyrzucić na śmietnik (bo ich zawartość zaczęła budzić lęk). I w tym sensie spiżarnia nie jest już galerią lecz muzeum, w którym obfitość letnich ogrodów działkowych zamknięta jest szczelnie w słoikach, jak eksponaty w formalinie. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dzielodzialka.eu/2009/12/09/lato-zamkniete-w-sloiku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
