Herbarium

8 06 2010 :: :: Komentuj
  • Ponad wiek temu przy krakowskim Rynku Głównym w Pałacu Spiskim znajdował się sklep Spółki Fischer. Jego właściciele J.Ficher i W.Zajączkowski znani byli nie tylko, jako wydawcy atrakcyjnych pocztówek, ale również artykułów papierniczych. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że panowie drukując różnego rodzaju kajety odkryli rąbek tajemnicy dawniejszych zajęć edukacyjnych, podważając przy tym przekonanie tych, którzy uważali że strona wizualna pomocy dydaktycznych jest wymysłem współczesności.
    Oryginalna teczka formatu A4 przyciąga wzrok. Brzegi ozdobione motywami liści akantu i kwiatostanów wraz z pochyłym napisem ZIELNIK sugerują oglądającemu z czym ma do czynienia . Najważniejszy jednak jest tutaj własnoręczny podpis właściciela teczki i jej zawartość. Basia Kożuch odnalazła ją dla mnie w Dziale Dokumentacji Kultury Ludowej

    857/MEK Zielnik

    [czytaj dalej...]

  • Dzieło Farma

    24 11 2009 :: :: Komentuj

    Usłyszałam raz o filmie dokumentalnym o jednej z amerykańskich farm produkujących żywność organiczną według zasad biodynamiki. Życzliwy doniósł pamiętając o istnieniu działkowych kalendarzy biodynamicznych. Brzmiało intrygująco. O film się postarałam, jest w bibliotece MEK.

    „The Real Dirt of Farmer John” z 2005 roku to zabawna i dramatyczna opowieść o rolniczej Ameryce. Reżyser Taggart Siegel opowiadając historię Johna Petersona, rolnika ze środkowego zachodu (północne Illinois), pokazuje jak świat amerykańskiej prowincji lat 50-tych, przez czas kontrkultury ’68 roku i kryzysu lat 80-tych doszedł do punktu, w którym ludzie rozglądają się za prawdziwą żywnością a uprawna, dobrej jakości ziemia jest przeznaczana pod kolejne osiedla domów sięgających daleko od metropolii przedmieść. Widzimy kapitalne materiały archiwalne (wszechobecność amatorskich kamer znów daje świetne rezultaty), śledzimy chwile świetności i całkowitego upadku farmy, kibicujemy kreatywnym pomysłom właściciela mocującego się z samym sobą i zmieniającymi się warunkami gospodarowania.

    [czytaj dalej...]

    Jak zbierać i przygotowywać rośliny do zielnika

    2 04 2009 :: :: Komentuj (3)

    Przygotować sobie teczkę i kilka gazet (najlepiej dzienniki, zdolne absorbować wilgoć). Teczka może być z plastiku, grubego kartonu, sklejki. Wymiary: roślina powinna zmieścić się w gazecie formatu „Gazety Wyborczej”, lub „Dziennika” (nie wystawać poza nią).

    Teczkę i kilka gazet nosić ze sobą w miarę możliwości na każde spotkanie z działkowcami. Po zebraniu roślin należy je wysuszyć. Robimy to zmieniając gazety codziennie, teczkę mocno przyciskać ciężkimi przedmiotami.

    Układanie roślin:
    - jeśli roślina jest nieduża, wówczas kilka sztuk ułożyć na gazecie

    - jeśli jest zbyt długa, to zgiąć ją w kształcie V, N, M

    - jeśli jest zbyt długa i mocno liściasta, przeciąć na pół lub na trzy części i ułożyć je obok siebie

    - jeśli liść rośliny jest bardzo duży i nie mieści się na gazecie, można go złożyć tak, by widoczna była podstawa liścia, jego czubek i ogólny kształt. Pamiętać by duże liście mocno przyciskać, żeby się nie fałdowały. Dodatkowo można obłożyć je ligniną. W ten sposób szybciej wyciągniemy z nich wodę

    - pnącze, które naturalnie zgina się, może zostać w kształcie litery U

    - liście tak ułożyć by nie nachodziły na siebie, niektóre odkręcić, by widzieć spodnią część, to samo z kwiatami. Niektóre płatki kwiatów otworzyć, by widzieć ich wnętrze (pręciki, słupki). Z kwiatami należy obchodzić się bardzo delikatnie, gdyż ich „kompletność” bywa często kluczowa dla zidentyfikowania danej rośliny

    - przy układaniu roślin na gazecie pamiętać o tym, że powinny one w miarę możliwości zachować naturalny kierunek liści, pędów, i innych części. Kwiaty zwieszone, powinny pozostać zwieszone, a kwiaty wyprostowane powinny pozostać proste

    - jeśli roślina ma bardzo wąskie liście lub zwijające się (dotyczy to głównie traw), lub jeśli jest bardzo ciepło i zerwana roślina szybko więdnie, wtedy można zmoczyć ją wodą lub włożyć do lekko namoczonej gazety, to pomoże w rozprostowaniu poszczególnych jej części.

    - jeśli roślina jest zbyt rozłożysta, o bardzo rozgałęzionych pędach, wtedy można niektóre pędy i liście powycinać, ale w taki sposób by nie pozbawić ich cech (charakterystycznych form pędów i liści), np. odcinając liść pozostawić fragment jego ogonka przy okazie, na znak, że kiedyś tam wyrastał organ.

    - owoce, jeśli są grubsze niż 2-3 cm., tniemy wzdłuż lub wszerz. Możemy zrobić małą kopertę, w którą włożymy owoce, które odpadły podczas suszenia rośliny.

    - iglaki podczas suszenia „sypią się”, wiec od początku trzymać je w czymś na kształt koperty z gazety.

    [czytaj dalej...]

    dzielo dzialka zaloga dzi kolekcja dzielo dzialka formularz kontaktowy Muzeum Etnograficzne w Krakowie