<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dzieło Działka &#187; tożsamość</title>
	<atom:link href="http://dzielodzialka.eu/tag/tozsamosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dzielodzialka.eu</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Jan 2014 15:56:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>en-US</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.1</generator>
		<item>
		<title>Fotograf na Podzamczu. &#8220;Strefa osobista&#8221; Andrzeja Ślusarczyka</title>
		<link>http://dzielodzialka.eu/2011/06/09/fotograf-na-podzamczu-strefa-osobista-andrzeja-slusarczyka/</link>
		<comments>http://dzielodzialka.eu/2011/06/09/fotograf-na-podzamczu-strefa-osobista-andrzeja-slusarczyka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Jun 2011 22:29:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Patrycja Cembrzyńska</dc:creator>
				<category><![CDATA[estetyka]]></category>
		<category><![CDATA[fotodziałka]]></category>
		<category><![CDATA[krajobraz]]></category>
		<category><![CDATA[przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=1285</guid>
		<description><![CDATA[Ogród działkowy w wałbrzyskiej dzielnicy Podzamcze należy do największych w Polsce. Na około stu hektarach znajduje się tutaj ponad 2,5 tysiąca działek. W 1984 roku z aparatem fotograficznym wybrał się na Podzamcze Andrzej Ślusarczyk, by sfotografować altany. Powstały wówczas pierwsze zdjęcia z serii, nazwanej po latach Strefa osobista. Na fotografiach w tle altan widać często [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2011/06/A.-Ślusarczyk-Strefa-osobista-300x204.jpg" alt="" width="300" height="204" class="alignnone size-medium wp-image-1295" /></a></p>
<p>Ogród działkowy w wałbrzyskiej dzielnicy Podzamcze należy do największych w Polsce. Na około stu hektarach znajduje się tutaj ponad 2,5 tysiąca działek.</p>
<p>W 1984 roku z aparatem fotograficznym wybrał się na Podzamcze Andrzej Ślusarczyk, by sfotografować altany. Powstały wówczas pierwsze zdjęcia z serii, nazwanej po latach <em>Strefa osobista</em>. Na fotografiach w tle altan widać często bloki; nie mamy wątpliwości, że <em>Strefa osobista </em>stanowi cześć sporego miasta. W recenzji, która ukazała się w 1985 roku w kwartalniku „Fotografia” Sławomir Magala podkreślał, że trudno „wyobrazić sobie bardziej typowy dla powojennej Polski widok niż osiedla bloków mieszkalnych, znormalizowanych pudełek z betonu, obok których wyrastają ogródki działkowe, małe działki z altankami i domkami”. To prawda, swój azyl uprawiają działkowcy „spomiędzy betonu&#8221;. Kawałek ziemi przekształcają w poletko doświadczalne, gdzie kiełkują nie tylko rośliny, ale także powstają przeróżne „patenty” na rozmaite okoliczności. Fotografa zainteresowały jednak przede wszystkim eksperymenty architektoniczne. <span id="more-1285"></span></p>
<p>Co ciekawe, Sławomir Magala postrzegał altany sfotografowane przez Andrzeja Ślusarczyka przez pryzmat architektury dworkowej. Zobaczył działkowe domki jako dworki w miniaturze, swego rodzaju zdegradowane formy typowo polskiej tradycji architektonicznej. Nie chodziło mu jednak o zerwanie z ową tradycją, ale o kontynuację; i tak, mimochodem, uczynił altany dobrem narodowym. Jaskrawo polityczny, a nawet momentami propagandowy wydźwięk jego tekstu, z którego wynika, że chłop i robotnik przejmują wzory szlacheckie i nadają im „status ogólnonarodowy” (wyrażenie autora), czego przykładem właśnie domki w ogródkach, nie zmienia jednak faktu, że Magala zdołał ostatecznie uwolnić się od obowiązującej w Peerelu narracji i zobaczył działki – oraz fotografie Andrzeja Ślusarczyka – w kontekście szeroko pojętej kultury materialnej. Puentuje pokrótce tak: „Symbole, jakie nasz gatunek zostawia po sobie, nie muszę być ze złota i nie muszą mieć charakteru piramid. Działki i altanki świadczą o nas równie dobitnie, co loty kosmiczne i wojny światowe”.</p>
<p>Andrzej Ślusarczyk szedł na działki jako fotograf, który zawodowo zajmował się fotografią zabytków, i jako mieszkaniec Wałbrzycha. Nie chodziło mu o politykę, a raczej o stworzenie fotograficznego portretu małej ojczyzny, o fascynację pomysłowością architektów-amatorów, którzy budują swoje niewielkie światy z tego, co mają pod ręką, dając upust fantazji. Znalazł na działkach i bajkę, i ludzkie ambicje, i porażki. Na Podzamcze powrócił w 2008 roku. Wówczas powstały przede wszystkim zdjęcia furtek. Nie ma dwóch takich samych. Jedne przypominają szlabany kolejowe, inne – łuki triumfalne. </p>
<p><em>Strefę osobistą </em>można właśnie oglądać w Bibliotece pod Atlantami w Wałbrzychu. To ważne zdjęcia. Ich temat tylko pozornie jest banalny. Wraz z cyklem <em>60 furtek</em> Andrzeja Jerzego Lecha, który w latach 80. fotografował bramki w opolskich ogrodach działkowych, oraz typologiami domków Jana Bujnowskiego, wpisuje się <em>Strefa osobista </em>w obszar poszukiwań fotografii konceptualnej. Z tym, że w przypadku zdjęć Andrzeja Ślusarczyka problem typologii, będący punktem wyjścia zarówno dla Lecha, jak i Bujnowskiego, wydaje się drugoplanowy, ważniejsze jest miasto, a ściślej – miejskie peryferia, miejsca znane może wszystkim, gdzie jednak nie wszyscy się zapuszczają, miejsca na widoku, ale jakby zapomniane i wstydliwe, bo mało reprezentacyjne, niemniej ważne i dla historii miasta, i osobistego doświadczenia. Andrzej Ślusarczyk wiąż szuka ich wokoło i wydobywa z niepamięci. To nie tylko działki, ale i tereny przemysłowe. Przykładem seria <em>Wałbrzych – Powidoki</em>, przedstawiająca wałbrzyskie kopalnie, koksownie, huty – częściowo już nieczynne; fotograf przygląda się znakom niegdysiejszej prosperity, strefie pracy, postępu i dumy, która, porzucona przez człowieka, zmienia się w dziki ogród, złożony z kamienia, poodbijanej cegły, prętów. Tu łuszcząca się farba przypomina korę drzewa, a silosy wyglądają jak monumentalne grzyby. Na działki stąd niedaleko.</p>
<p>Bibliografia:<br />
Sławomir Magala, <em>Dworek i altanka</em>, „Fotografia” 1/35, 1985, s. 34-35;</p>
<p><a href="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2011/06/A.-Ślusarczyk-Strefa-osobista-2.jpg"><img src="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2011/06/A.-Ślusarczyk-Strefa-osobista-2-300x248.jpg" alt="" width="300" height="248" class="alignnone size-medium wp-image-1300" /></a></p>
<p>ROD „Podzamcze”: <a href="http://www.atlanty.walbrzych.pl/">http://www.rodpodzamcze.hb.pl/</a><br />
fotografie Andrzeja Ślusarczyka &#8211; zob. Biblioteka pod Atlantami: <a href="http://www.atlanty.walbrzych.pl/">http://www.atlanty.walbrzych.pl/</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dzielodzialka.eu/2011/06/09/fotograf-na-podzamczu-strefa-osobista-andrzeja-slusarczyka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kim oni są?</title>
		<link>http://dzielodzialka.eu/2010/06/11/kim-oni-sa/</link>
		<comments>http://dzielodzialka.eu/2010/06/11/kim-oni-sa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Jun 2010 10:05:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łucja Piekarska-Duraj</dc:creator>
				<category><![CDATA[kolekcja]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość]]></category>
		<category><![CDATA[ogródek działkowy]]></category>
		<category><![CDATA[recykling]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=1136</guid>
		<description><![CDATA[Różnorodność w podejściach do działek- do upraw i hodowli, zagospodarowania przestrzeni, osobistych upodobań, czy obyczajowości- jest jednym z powodów licznych fascynacji zjawiskiem działkowania. Działka to po prostu dzieło autorskie, wymagające kreatywności, a także dysponowania środkami na realizację swoich pomysłów (niekoniecznie mowa o zasobach finansowych). Spotkania z działkami prawie zawsze przynoszą odkrycia w zakresie innowacyjnych rozwiązań, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Różnorodność w podejściach do działek- do upraw i hodowli, zagospodarowania przestrzeni, osobistych upodobań, czy obyczajowości- jest jednym z powodów licznych fascynacji zjawiskiem działkowania. Działka to po prostu dzieło autorskie, wymagające kreatywności, a także dysponowania środkami na realizację swoich pomysłów (niekoniecznie mowa o zasobach finansowych). Spotkania z działkami prawie zawsze przynoszą odkrycia w zakresie innowacyjnych rozwiązań, a samo bogactwo w podejściu do natury prowadzi do wniosku, że nie ma nic bardziej mylnego, niż podział świata na naturę i kulturę.<span id="more-1136"></span></p>
<p>Warto jednak zastanowić się także nad tym, czy jest coś, co działkowców łączy. Co sprawia, że tworzą społeczność (poza solidarnością mechaniczną, wynikającą z przebywania na wspólnej przestrzeni)? Czy są jakieś podzielane wzorce kultury wytwarzane i determinujące życie na działce? Zadaję te pytania nie pierwsza i nie po raz pierwszy i wcale nie liczę na proste, czy uniwersalne odpowiedzi. Ale spróbujmy się z tym zmierzyć.</p>
<p>Ostatnio rzuciła mi się w oczy zbieżność pomiędzy kampanią 3R, promującą ekologiczne wzory życia (zwłaszcza zaś konsumpcji). Jej hasła brzmią: Reduce, Recycle, Reuse (zmniejsz (zużycie, zakupy), włączaj ponownie w obieg, używaj ponownie) i wydały mi się bardzo zbliżone do niepisanych reguł, które kształtują życie na działkach. Jednak KIM ONI SĄ? Poza tym, że są różnorodni&#8230; Czy my to potrzebujemy wiedzieć?</p>
<p>Problem ze zbiorowymi kategoriami tożsamościowymi polega min. na tym, że homogenizują one wbrew rzeczywistemu bogactwu faktycznych różnorodności. Dlatego na początek skorzystam z uniku definicyjnego, jaki wymyślił Zygmunt Bauman przy definiowaniu &#8220;socjologów&#8221;. Bauman określił ich, jako autorów książek, które w bibliotekach znajdują się na półkach z opisem &#8220;socjologia&#8221;. </p>
<p>Pewnie więc działkowcy to po pierwsze ludzie, którzy mają lub dzierżawią ogródki klasyfikowane zewnętrznie, jako &#8220;działkowe&#8221;. </p>
<p>Drugi klasyczny zabieg, jakiego można użyć przy próbie definiowania tej grupy, polegałby zaś na zaczerpnięciu jej opisów wytwarzanych przez innych: nie-działkowców. O tyle trudna to próba, że trzeba uważnie czytać między słowami i wersami, co pokazuje dobrze wpis Magdy Zych o wrocławskim szukaniu winnych powodzi. </p>
<p>Przede wszystkim działkowcy to jednak ludzie, za którymi stoją osobiste doświadczenia i konkretne historie, także nasze historie znajomości, mniej lub bardziej zażyłych. Historie, których nie sposób zamknąć ani w jednym artykule, ani na jednej wystawie&#8230; a jednak czy coś je łączy? Pytam o osobiste opinie- może ktoś z chciałby się podzielić swoimi odczuciami- na każdym poziomie&#8230; albo podzielić się nie tekstową (np. przedmiotową) formą ujmującą ich odrębność, czy unikatowość? </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dzielodzialka.eu/2010/06/11/kim-oni-sa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ogród działkowy a odkrycia astronomiczne. Jak w Peerelu działa służyła Ojczyźnie.</title>
		<link>http://dzielodzialka.eu/2009/11/02/ogrod-dzialkowy-a-odkrycia-astronomiczne-jak-w-peerelu-dziala-sluzyla-ojczyznie/</link>
		<comments>http://dzielodzialka.eu/2009/11/02/ogrod-dzialkowy-a-odkrycia-astronomiczne-jak-w-peerelu-dziala-sluzyla-ojczyznie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Nov 2009 19:36:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Patrycja Cembrzyńska</dc:creator>
				<category><![CDATA[człowiek i przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[obyczaje]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość]]></category>
		<category><![CDATA[PRL]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=708</guid>
		<description><![CDATA[Marian Pilot w książce Wykidajło (Krajowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1980) opisuje świat ogródków działkowych. Na działkach krzyżują się drogi członków małej społeczności. Poniżej fragment rozdziału Podanie. Marzenia o kawałku ziemi i czystym niebie wyartykułowane w peerelowskiej nowomowie. „Uprzejmie i gorąco proszę o przyznanie mi pracowniczej działki ogrodniczej w tutejszym POD, za co z góry dziękuję [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Marian Pilot w książce Wykidajło (Krajowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1980) opisuje świat ogródków działkowych. Na działkach krzyżują się drogi członków małej społeczności.<br />
Poniżej fragment rozdziału Podanie. Marzenia o kawałku ziemi i czystym niebie wyartykułowane w peerelowskiej nowomowie.</p>
<blockquote><p>„Uprzejmie i gorąco proszę o przyznanie mi pracowniczej działki ogrodniczej w tutejszym POD, za co z góry dziękuję w imieniu niżej podpisanego i nie tylko.<br />
Prośbę swoją uzasadniam wyższą użytecznością społeczną i polityczną, jaką niewątpliwie przynieść mogę z chwilą przyznania mi w/w działki. Miejscem mojego stałego zatrudnienia jest Spółdzielnia Obuwników im. Szewca Kilińskiego, pragnę zaznaczyć jednak, że jestem jednostką, która nie mieści się w tych ramach w pełni i w odpowiednich warunkach przynieść może korzyści wychodzące daleko poza te ramy. [...] Z uwagi na to, że obowiązki rodzinne w porównaniu z innymi członkami naszej spółdzielni mam w niepełnym wymiarze, pozostaje mi jeszcze dużo czasu i jest moim marzeniem, by go wykorzystać z jak największym pożytkiem dla naszego społeczeństwa i narodu. Przesadnie długie spanie zawsze traktowałem jako marnotrawienie czasu i w tych okolicznościach od dawna już podjąłem czynności odpowiadające moim szczerym zamiłowaniom i zainteresowaniom z jednej strony, z drugiej zaś, a bynajmniej nie ostatniej strony, mogące przynieść nieocenione korzyści całej ludzkości.<br />
Te ambitne zamiary i cele będę mógł realizować, gdy tylko zostanie mi przyznana działka POD przy ulicy Wąbrzeźnej, gdzie jest podług mojego rozeznania najczystsze powietrze, o co gorąco proszę.<br />
<span id="more-708"></span><br />
Co uzasadniam w głównej mierze tym, że od najwcześniejszego dzieciństwa ciekawiło mnie niebo, a w szczególności gwiazdy, planety i pozostałe ciała niebieskie, które, z racji młodości lat, słabo jeszcze rozróżniałem. Te zainteresowania, co niejedni mieli mi za złe, miały swoje miejsce nawet w czasie okupacji, kiedy to obowiązkiem i zadaniem każdego patrioty, jakim niewątpliwie byłem, była bezwzględna walka z hitlerowskim najeźdźcą. [...]<br />
Systematycznym badaniem firmamentu niebieskiego i umieszczonych na nim ciał zająłem się jednak nie od razu, a po upływie czasu i po dojrzałym namyśle, owocnie wpierw przepracowawszy kilka lat w macierzystej Spółdzielni Obuwników im. Szewca Kilińskiego. Podkreślić pragnę, że pozytywny wpływ na tę moją decyzję wywarła sylwetka naszego patrona, który, jak to powszechnie wiadomo, w czasie wolnym od obuwnictwa nie stronił od pracy społecznej. Słusznie zaś uważając, że każdy powinien zajmować się tym, co mu najbardziej pasuje i do czego wykazuje chęci i zdolności, oddałem się bezwzględnie astronomii amatorskiej, z uwagi na to, że astronomią zawodową zajmują się inni uczeni, specjalnie do tego wyznaczeni. [...]<br />
Mimo tak poważnych wydatków, przewyższających znacznie możliwości amatorskiej kieszeni, podjąłem niniejszym decyzję poniesienia ze swej prywatnej kieszeni dalszych kosztów i wyrzeczeń, mających na celu nie tylko osobisty mój interes, ale wzmocnienie amatorskiego astronomicznego autorytetu naszego kraju – jako to kierując niniejszą prośbę do Zarządu o przyznanie mi ogródka działkowego, który zagospodaruję na własną rękę, nie domagając się od nikogo najmniejszego wsparcia.<br />
Do tego kroku skłania mnie fakt, iż z powodu nieposiadania w/w działki umknęła mi sprzed nosa kolosalna okazja przysporzenia sławy nauce ojczystej. Oto 29 sierpnia br. po północy w w/w Gwiazdozbiorze Łabędzia zaobserwowałem gwiazdę Novą. Natychmiast zrobiłem jej zdjęcie i powiadomiłem o swoim odkryciu obserwatorium. Sam profesor złożył mi najserdeczniejsze gratulacje. Niedługo jednak trwała uciecha: następnego dnia okazało się, że trzy godziny wcześniej (podług czasu Greenwich) zauważył ją Japończyk Osumasa i stąd też jego nazwisko zostało wpisane do księgi wieczystej astronomicznych odkrywców. Dlaczego chybionym okazał się mój patriotyczny wysiłek? Wyłącznie z powodu brudnego powietrza, jakie wisi nad blokiem, w którym zamieszkuję; Nova musiałaby rozbłysnąć na niebie jak choinka, bym mógł ją wcześniej dostrzec. W ten sposób wszystko na nic, a czuję się w obowiązku donieść, jaka wynikła z tego szkoda; mielibyśmy my, polski naród, swoją gwiazdę. [...]<br />
Argumenty moje, jak wszystko wskazuje na to, są nieodparte, kończąc więc swoją prośbę, powiadamiam, że powierzoną mi powierzchnię uprawną utrzymywał będę w stanie stałej użyteczności i porządku, jako że od godziny szesnastej do zmierzchu jest na to dość czasu, zwłaszcza w lecie, kiedy to właśnie wszystko rozwija się i kwitnie. Równocześnie proszę o zezwolenie na zbudowanie altanki z pięterkiem, jako że pięterko właśnie chciałbym spożytkować do celów astronomii amatorskiej.<br />
Gorąco proszę o przychylenie się i do tej mej prośby.”</p></blockquote>
<p>za: M. Pilot, Wykidajło, Krajowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1980, s. 80-84.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dzielodzialka.eu/2009/11/02/ogrod-dzialkowy-a-odkrycia-astronomiczne-jak-w-peerelu-dziala-sluzyla-ojczyznie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dokąd zmierzasz działko?</title>
		<link>http://dzielodzialka.eu/2009/05/14/dokad-zmierzasz-dzialko/</link>
		<comments>http://dzielodzialka.eu/2009/05/14/dokad-zmierzasz-dzialko/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 May 2009 13:59:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Worytkiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[tożsamość]]></category>
		<category><![CDATA[dokarmianie]]></category>
		<category><![CDATA[przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[ptaki]]></category>
		<category><![CDATA[trawnik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=347</guid>
		<description><![CDATA[Wydaje się, że pytanie mozna odnieść zarówno do podmiotu (osoby), jak i przedmiotu (działki), bowiem niektórzy działkowicze żyć bez działki nie mogą. Najtrudniej im w zimie &#8211; pozbawieni zdrowego ruchu &#8211; dokarmiają ptaki. Z drugiej strony &#8211; uwarunkowania jakie są mozna podzielić na historyczne, społeczne (sąsiedzkie) i gospodarcze. Przekłada sie to na funkcje, które działka [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.flickr.com/photos/dzielo-dzialka/3556585337/" title="trawnik i iglaki by dzielo-dzialka, on Flickr"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3636/3556585337_c2b6f2a0c3.jpg" width="400" height="300" alt="trawnik i iglaki" /></a></p>
<p>Wydaje się, że pytanie mozna odnieść zarówno do podmiotu (osoby), jak i przedmiotu (działki), bowiem niektórzy działkowicze żyć bez działki nie mogą. Najtrudniej im w zimie &#8211; pozbawieni zdrowego ruchu &#8211; dokarmiają  ptaki. </p>
<p>Z drugiej strony &#8211; uwarunkowania jakie są mozna podzielić na historyczne, społeczne (sąsiedzkie) i gospodarcze. Przekłada sie to na  funkcje, które działka pełni lub będzie pełnić. </p>
<p>Trawnik, który jest dla mnie synonimem przyszłości działki i mody &#8211; rozrasta się. Z małego kawałka  do większego albo całkiem dużego. Powodem może być  nie tylko potrzeba rekracji ale zwykły brak sił  lub nawet smierć działkowicza. Jednakze dbałośc o działke występuje prawie zawsze: na pytanie<br />
- gdzie są chwasty? &#8211; pada odpowiedź:<br />
- u sąsiada !</p>
<p>Jeśli na działce nie goni się za pieniądzem, seksem, pozycją społeczną i władzą, to za czym się goni?  Moze na tym polega niezwykłość tego miejsca, bowiem te wszystkie pożądania charakteryzują zwyklych śmiertelników.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dzielodzialka.eu/2009/05/14/dokad-zmierzasz-dzialko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dębniki &#8211; sezon działkowy oficjalnie rozpoczęty</title>
		<link>http://dzielodzialka.eu/2009/04/06/debniki-sezon-dzialkowy-oficjalnie-rozpoczety/</link>
		<comments>http://dzielodzialka.eu/2009/04/06/debniki-sezon-dzialkowy-oficjalnie-rozpoczety/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Apr 2009 22:50:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ania Duszczyńska</dc:creator>
				<category><![CDATA[czas]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek i przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[obyczaje]]></category>
		<category><![CDATA[przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość]]></category>
		<category><![CDATA[Dzień Działkowca]]></category>
		<category><![CDATA[ustawa o ochronie ogródków działkowych]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[zebrania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=81</guid>
		<description><![CDATA[W sobotę 4 kwietnia najstarsze krakowskie ogródki &#8216;Dębniki&#8217; oficjalnie rozpoczęły sezon działkowy walnym zebraniem,na którym prezydium ogródka przedstawiło raport z zeszłorocznej działalności i zapoznało zebranych działkowiczów z planami działań na nowo otwarty sezon. Walne zebranie demokratycznie wybrało swoją reprezentację i w demokratycznym systemie głosowało nad budżetem, finansami i planem prac. Obrady miały oczywiście swój, (wielokrotnie) [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W sobotę 4 kwietnia najstarsze krakowskie ogródki  &#8216;Dębniki&#8217; oficjalnie rozpoczęły sezon działkowy walnym zebraniem,na którym prezydium ogródka przedstawiło raport z zeszłorocznej działalności i zapoznało zebranych działkowiczów z planami działań na nowo otwarty sezon.</p>
<p>Walne zebranie demokratycznie wybrało swoją reprezentację i w demokratycznym systemie głosowało nad budżetem, finansami i planem prac. Obrady miały oczywiście swój, (wielokrotnie) przegłosowany porządek. Popijając darmową kawę i herbatę Nasza reprezentacja Dzi wysłuchała licznych &#8216;wyrazów uznania dla polityki zarządu &#8216; i &#8216;z przyjemnością wysłuchała raportów finansowych&#8217;. Dowiedziałyśmy się o licznych ogrodowych eventach 2008 &#8211; Dniu Dziecka, Festiwalu Ogrodów ,Dniu Działkowca, obchodach 75lecia ogrodu a także o 35 Kongresie Ogrodów Działkowych z Europy i Japonii (!!);Wigilii,wieczorkach tanecznych i weselach organizowanych w lokalnym pawilonie. Zebrani, przeglądający w międzyczasie najnowszy katalog OBI, dyskutowali na temat remontów, siatek, ogrodzeń, elektryczności. Poza (wielokrotnie) głosowany porządek obrad wybijały się pojedyncze głosy zabierane oficjalnie na forum i szeptem dyskutowane między sąsiadującymi stolikami &#8211; co będzie z Naszym ogrodem? Wydaje się, że palącą dla działkowców kwestią jest w tej chwili kontrola przeprowadzana obecnie na terenie województwa mazowieckiego i wielkopolskiego przez NIK i Główny Inspektorat Nadzoru Budowlanego, a która spędza działkowcom sen z powiek kwalifikując ich ogródki jako &#8216;domy letniskowe&#8217; (!). Nowelizacja prawa budowlanego to kolejna kwestia. Z pewnością przyda nam się lektura &#8216;ustawy o ochronie ogródków działkowych&#8217; na którą podczas zebrania wielokrotnie się powoływano wobec widma developerów krążącego nad Działkami.</p>
<p>Podczas zebrania moją uwagę zwróciła silnie podkreślana &#8216;dialektyka wspólnoty&#8217;; odwołania do haseł &#8216;czynów społecznych&#8217; i pracy &#8216;dla dobra ogółu&#8217; oraz tradycji związkowej. Warto więc podczas Naszych akcji Dzi zwrócić uwagę na wykorzenione po 89&#8242; roku wspólnoty lokalne, które wciąż wyrastają ze swoich korzeni (Botanicy &#8211; proszę o łaskawość :) w miejskim patchworku. A pewnie nie raz  i nie dwa natrafimy na działkach na drzewa, których się nie przesadza :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dzielodzialka.eu/2009/04/06/debniki-sezon-dzialkowy-oficjalnie-rozpoczety/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
