<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dzieło Działka &#187; Karolina Kolanowska</title>
	<atom:link href="https://dzielodzialka.eu/author/kolanowska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://dzielodzialka.eu</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Jan 2014 15:56:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>en-US</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.4.1</generator>
		<item>
		<title>Herbarium</title>
		<link>https://dzielodzialka.eu/2010/06/08/herbarium/</link>
		<comments>https://dzielodzialka.eu/2010/06/08/herbarium/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Jun 2010 13:05:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karolina Kolanowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[człowiek i przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[kącik etnobotaniczny]]></category>
		<category><![CDATA[kolekcja]]></category>
		<category><![CDATA[herbarium]]></category>
		<category><![CDATA[rośliny]]></category>
		<category><![CDATA[zielnik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=1047</guid>
		<description><![CDATA[Ponad wiek temu przy krakowskim Rynku Głównym w Pałacu Spiskim znajdował się sklep Spółki Fischer. Jego właściciele J.Ficher i W.Zajączkowski znani byli nie tylko, jako wydawcy atrakcyjnych pocztówek, ale również artykułów papierniczych. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że panowie drukując różnego rodzaju kajety odkryli rąbek tajemnicy dawniejszych zajęć edukacyjnych, podważając przy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<li>     Ponad wiek temu  przy krakowskim  Rynku Głównym w Pałacu Spiskim  znajdował się sklep Spółki Fischer. Jego właściciele J.Ficher i W.Zajączkowski znani byli nie tylko, jako wydawcy atrakcyjnych pocztówek, ale również artykułów papierniczych. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że panowie drukując różnego rodzaju kajety odkryli rąbek tajemnicy dawniejszych zajęć edukacyjnych,  podważając przy tym  przekonanie tych,  którzy uważali że strona wizualna pomocy dydaktycznych jest wymysłem współczesności.<br />
Oryginalna teczka formatu A4 przyciąga wzrok. Brzegi ozdobione motywami liści akantu i kwiatostanów wraz z pochyłym napisem ZIELNIK sugerują oglądającemu z czym ma do czynienia . Najważniejszy jednak jest tutaj własnoręczny podpis właściciela teczki i jej zawartość. Basia Kożuch odnalazła ją dla mnie w Dziale Dokumentacji Kultury Ludowej <br />
<a href="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2010/06/Okladka_www3.jpg"><img src="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2010/06/Okladka_www3-198x300.jpg" alt="" width="198" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-1063" /></a><br />
<strong>857/MEK Zielnik</strong><br />
<span id="more-1047"></span><br />
Stanisławowi Binderowi, uczniowi  gimnazjum św. Anny w Krakowie z pieczołowitością godną prawdziwego botanika udało się utrwalić ślady dawnych ogrodów.<br />
Na przezroczystych 102 kartkach zielnika umieścił właśnie tyle samo odmian roślin posługując się przy ich nazewnictwie fachowym słownikiem polskim i łacińskim. Mało tego! Podał  dokładna datę zbioru (wszystkie z 1911 r.) oraz miejsca swych odkryć(wśród nich Dębniki, Błonia, okolice Sikornik i Panieńskich Skał)<a href="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2010/06/Maczek_www.jpg"><img src="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2010/06/Maczek_www-203x300.jpg" alt="" width="203" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-1067" /></a>.  <a href="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2010/06/Tarnina_www.jpg"><img src="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2010/06/Tarnina_www-182x300.jpg" alt="" width="182" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-1069" /></a> <em>Paper rhoeas <strong>Maczek,                                         <em>Prunus spinosa </em></em> <strong>Tarnina</strong></p>
<p>To, co chciałoby się jedynie ukryć w herbarium to upływający czas. Niepostrzeżenie wdarł się do wnętrza zagarniając dla siebie fragmenty roślin. Dzisiaj skutki jego obecności łagodzą konserwatorzy muzealni.</p>
<p>Post scriptum<br />
W teczce tuż za luźno pozostającymi kartkami w ilości 102 dołączony był jeszcze jeden dokument.  To właściwie zeszyt-zielnik skomponowany z roślin lekarskich używanych w Świnnej Porębie(również z 1911 roku).<br />
<a href="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2010/06/Boze-drzewko_www1.jpg"><img src="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2010/06/Boze-drzewko_www1-229x300.jpg" alt="" width="229" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-1075" /></a></p>
<p><a href="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2010/06/Malina_www4.jpg"><img src="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2010/06/Malina_www4-226x300.jpg" alt="" width="226" height="300" class="alignright size-medium wp-image-1127" /></a><br />
Do zbiorów Muzeum Etnograficznego pozyskał go sam Seweryn Udziela.<br />
Trudno określić, kto był jego autorem, być może sam gimnazjalista Stanisław?  Pozostało nam tylko snucie domysłów.</p>
<p>Ja swojego zielnika nie zdążyłam podpisać z przyczyn prozaicznych-zabrakło mi rzetelności w jego prowadzeniu.<br />
Tym, którym się udało gratuluję i radzę starannie złożyć na nim swój podpis!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://dzielodzialka.eu/2010/06/08/herbarium/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chwila wytchnienia</title>
		<link>https://dzielodzialka.eu/2010/03/10/chwila-wytchnienia/</link>
		<comments>https://dzielodzialka.eu/2010/03/10/chwila-wytchnienia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 14:20:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karolina Kolanowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[estetyka]]></category>
		<category><![CDATA[kolekcja]]></category>
		<category><![CDATA[stołek]]></category>
		<category><![CDATA[wypoczynek]]></category>
		<category><![CDATA[łózko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=987</guid>
		<description><![CDATA[Po długim okresie zimowym działkowcy powoli szykują się do bardziej intensywnych prac na działce. Czas chłodu i zawiei zimowej nie zniechęcił do powrotów do arkadii. Intensywność pobytów w ogrodach jest być może jeszcze nieco zmniejszona, ale i tak meandry myśli działkowców wędrują coraz częściej stronę własnych poletek. Nowy sezon to nowe obowiązki. Nie ma się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po długim okresie zimowym działkowcy powoli szykują się do bardziej intensywnych prac na działce. Czas chłodu i zawiei zimowej nie zniechęcił do powrotów do arkadii. Intensywność pobytów w ogrodach jest być może jeszcze nieco zmniejszona, ale i tak meandry myśli działkowców wędrują coraz częściej stronę własnych poletek. Nowy sezon to nowe obowiązki. Nie ma się co łudzić, w domowym zaciszu już dawno został precyzyjnie obmyślany plan zagospodarowania działki. Prace w ogrodzie należy zacząć od porządkowania, potem już czyszczenie, wycinanie, usuwanie, grabienie, przycinanie, nawożenie, przekopywanie, sadzenie, pikowanie…Stop! Przecież każdemu należy się  i odpoczynek, trzeba przysiąść, ewentualnie poleżeć- siły należy regenerować.<br />
Przy tej okazji świetnie sprawdza się krzesło ogrodowe albo lekki i zarazem wygodny stołek  „bamber”, bardzo pomocny dla krótkiego relaksu-do tego niezwykle gustowny, bo pięknie wyplatany ze sznurków liści palmowych. To rękodzieło pochodzące z podróży po Sudanie.<br />
<a href="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2010/03/stolek.jpg"><img src="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2010/03/stolek-150x150.jpg" alt="64832/MEK Stołek &quot;bamber&quot; Sudan, Kordofan" width="150" height="150" class="aligncenter size-thumbnail wp-image-984" /></a><br />
<em>64832/MEK, Stołek &#8220;bamber&#8221;, Sudan, Kordofan</em></p>
<p>Natomiast dla wszystkich tych, którzy lubią łączyć miłe z pożytecznym, z pewnością świetny okaże się wydłubany w drewnie stołek z rączką, funkcjonalny na przykład podczas zrywania owoców z krzaków albo plewienia grządek- to patent pochodzący z Ekwadoru.<br />
<a href="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2010/03/stolek-kolisty.jpg"><img src="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2010/03/stolek-kolisty-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" class="aligncenter size-thumbnail wp-image-985" /></a><br />
<em>52069/MEK, Stołek, Ekwador</em></p>
<p>Z kolei dla wielbicieli leżakowania pomysłowe i oryginalne może stać się łóżko kłodowe sprawdzone w afrykańskim plemieniu Somba. Wydrążone w dnie drzewa z łatwością daje się przenosić w dowolny punkt działki budząc przy tym podziw i zazdrość działkowców.<br />
<a href="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2010/03/lozko.jpg"><img src="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2010/03/lozko-300x108.jpg" alt="" width="300" height="108" class="aligncenter size-medium wp-image-986" /></a><br />
<em>72106/MEK, Łóżko kłodowe, Afryka, Benin</em></p>
<p>Przedstawione obiekty pochodzą z Działu Kultur Pozaeuropejskich MEK. Za pomoc w przeprowadzeniu kwerendy dziękuję Jackowi Kukuczce.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://dzielodzialka.eu/2010/03/10/chwila-wytchnienia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Motyczka</title>
		<link>https://dzielodzialka.eu/2009/12/21/motyczka/</link>
		<comments>https://dzielodzialka.eu/2009/12/21/motyczka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Dec 2009 11:25:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karolina Kolanowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[kolekcja]]></category>
		<category><![CDATA[jarmarki]]></category>
		<category><![CDATA[konkursy ludowego kowalstwa artystycznego]]></category>
		<category><![CDATA[kowal]]></category>
		<category><![CDATA[kwerenda]]></category>
		<category><![CDATA[magazyn kultury mmaterialnej MEK]]></category>
		<category><![CDATA[motyczka]]></category>
		<category><![CDATA[narzędzia]]></category>
		<category><![CDATA[pierścienie do kosy]]></category>
		<category><![CDATA[produkcja przemysłowa]]></category>
		<category><![CDATA[rzemiosło ludowe]]></category>
		<category><![CDATA[siekierki]]></category>
		<category><![CDATA[sklep ogrodniczy]]></category>
		<category><![CDATA[stylisko]]></category>
		<category><![CDATA[targi]]></category>
		<category><![CDATA[zdobienia motyczek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=868</guid>
		<description><![CDATA[Magazyn kultury materialnej w MEK to dobre miejsce dla naszej pierwszej kwerendy- stwierdziłyśmy obydwie z Łucją. Szukając obiektów, które mogłyby wzbogacić wystawę działkowego dzieła miałam zapoznać się bliżej z narzędziami rolniczo-ogrodniczymi. Przyznaję szczerze – materia zupełnie dla mnie obca, jak do tej pory. Z racji pracy w muzeum poznałam ten magazyn już wcześniej i zachwycałam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Magazyn kultury materialnej w MEK to dobre miejsce dla naszej pierwszej kwerendy- stwierdziłyśmy obydwie z Łucją.<br />
Szukając obiektów, które mogłyby wzbogacić wystawę działkowego dzieła miałam zapoznać się  bliżej z  narzędziami rolniczo-ogrodniczymi. Przyznaję szczerze – materia zupełnie dla mnie obca, jak do tej pory.<br />
Z racji pracy w muzeum poznałam ten magazyn już wcześniej i zachwycałam się raczej obiektami niekoniecznie mającymi związek z działkami. Pewne rzeczy pomijałam wzrokiem, bo za mało ciekawe i pewnie po raz kolejny nie zwróciłabym uwagi na …motyczki, gdyby nie Piotr W. Solidnie przygotowany do kwerendy, objaśniał i pokazywał narzędzia w swej historii stare, ale popularne w ogrodach działkowych.<br />
Dzisiaj żaden sklep ogrodniczy nie mógłby powstydzić się swojej oferty motyczek. Jednym słowem do wyboru, do koloru- od motyki sadzarki poprzez motyki z trzonkiem z włókna szklanego z myślą o „wymagających użytkownikach” do motyki typu ergo De Luxe.<br />
A kiedyś, kiedyś to takie motyki robił kowal. Można je było dostać na targach i jarmarkach.  Dawnymi wersjami de luxe były motyki zdobione stempelkami w postaci motywów roślinnych, gwiazdek czy rozet dla łatwiejszego ich rozpoznawania w czasie zbiorów. Im ładniej zdobione były narzędzia (również sierpy, pierścienie do kosy, siekierki) tym lepsza reklama dla kowala.  Drewnianą rączkę – stylisko (podpowiada Piotr) gospodarz robił sam.<br />
Piotr odnalazł jedną ozdobną motykę w magazynie. Przedstawiona na zdjęciu autorstwa Józefa Pabina z Dzianisza pochodzi z 1938 r., udekorowana została motywem roślinnym. </p>
<p><img src="http://dzielodzialka.eu/wp-content/uploads/2009/12/Motyka-nie-tyka1-300x181.jpg" alt="Motyka nie tyka" width="300" height="181" class="aligncenter size-medium wp-image-881" /><br />
Motyczka ze zbiorów MEK.</p>
<p>Z chwilą , gdy produkcja przemysłowa stopniowo zaczęła wypierać rzemiosło ludowe coraz rzadziej można było spotkać podobnie dekorowane narzędzia. Remedium na taki stan rzeczy  w latach 60. i 70. były konkursy ludowego kowalstwa artystycznego organizowane w Krakowie, na których kowale prezentowali oprócz motyczek, całą gamę innych wyrobów …ale to już inna historia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://dzielodzialka.eu/2009/12/21/motyczka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ulubiona roślina ?</title>
		<link>https://dzielodzialka.eu/2009/06/26/ulubiona-roslina/</link>
		<comments>https://dzielodzialka.eu/2009/06/26/ulubiona-roslina/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Jun 2009 12:10:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karolina Kolanowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[człowiek i przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[estetyka]]></category>
		<category><![CDATA[przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[bukiet]]></category>
		<category><![CDATA[cuda natury]]></category>
		<category><![CDATA[groszek]]></category>
		<category><![CDATA[zmysł powonienia]]></category>
		<category><![CDATA[zmysł wzroku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=512</guid>
		<description><![CDATA[To chyba groszek&#8230; W głosie pani Filomeny, wręczającej mi pachnący bukiecik tejże rośliny słyszę jednak cień wątpliwości. Po chwili reflektuje się , jakby przyłapana na złej odpowiedzi, z entuzjazmem oznajmia: Kwiaty, przede wszystkim kwiaty ! Wszystkie kwiaty! Ogród o tej porze roku w pełnym rozkwicie. Nie mogę się skupić, co rusz dostrzegam coś piękniejszego! Trzeba [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>To chyba groszek&#8230;</p></blockquote>
<p>W  głosie pani Filomeny,  wręczającej mi pachnący bukiecik tejże rośliny słyszę  jednak cień wątpliwości. Po chwili reflektuje się , jakby przyłapana na złej odpowiedzi, z entuzjazmem oznajmia:</p>
<blockquote><p>Kwiaty, przede wszystkim kwiaty ! Wszystkie kwiaty!</p></blockquote>
<p>Ogród o tej porze roku  w pełnym rozkwicie. Nie mogę się skupić, co rusz dostrzegam coś piękniejszego! Trzeba zrobić czym prędzej zdjęcia! Unaocznić te cuda natury!</p>
<p>Dobrze, że nie muszę wybierać najładniejszej rośliny na działce. Pani Filomena wybrała za mnie. Drugi bukiet, jaki od niej dostaje kryje w sobie  przeróżne kwiaty .<br />
Oprócz wzroku nacieszyć jeszcze mogę zmysł powonienia .<br />
Za tydzień mam się wstawić na agrest- to już uczta dla podniebienia!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://dzielodzialka.eu/2009/06/26/ulubiona-roslina/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wdzięczność</title>
		<link>https://dzielodzialka.eu/2009/05/28/wdziecznosc/</link>
		<comments>https://dzielodzialka.eu/2009/05/28/wdziecznosc/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 May 2009 07:38:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karolina Kolanowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[człowiek i przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[metal]]></category>
		<category><![CDATA[podziemny ogród]]></category>
		<category><![CDATA[podłoże]]></category>
		<category><![CDATA[szkło]]></category>
		<category><![CDATA[tajemnica]]></category>
		<category><![CDATA[ziemia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=440</guid>
		<description><![CDATA[Ziemia skrywa w sobie różne tajemnice. Gdyby tak prześledzić choć jeden rok, może miesiąc czy nawet dzień z jej życia, z pewnością niejedno by nas w niej zaskoczyło. Mało, kto dziś potrafi przypatrywać się jej bacznie i nie chodzi tu tylko o obracaniu się wokół własnej osi, ale przede wszystkim o obserwację ziemi-podłoża, po którym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ziemia skrywa w sobie różne tajemnice.</p>
<p>Gdyby tak prześledzić choć jeden rok, może miesiąc czy nawet  dzień z jej życia, z pewnością niejedno by nas w niej zaskoczyło. Mało, kto dziś potrafi przypatrywać się jej bacznie i nie chodzi tu tylko o obracaniu się wokół własnej osi, ale przede wszystkim o obserwację ziemi-podłoża, po którym stąpamy. Nic dziwnego spuszczenie wzroku na dłużej niż minutę bywa uważane za objaw zakłopotania, zamyślenia, bądź co gorsza znudzenia. Tym, którym ziemia pod względem zamiłowań i/lub pracy jest bliższa, potrafią odróżnić jej gęstość, barwę a nawet zapach. Wiedzą po prostu, co w trawie piszczy. </p>
<p>Pani Zofii- działkowiczce znającej swój ogród od co najmniej kilkunastu lat, ziemia co jakiś czas odkrywa własne skarby. Co prawda pani Zofia obłaskawia ziemie w swym ogródku przekopując ją starannie, oczekując jedynie pięknych plonów swej pracy .Ta jednak kryje w zanadrzu dla niej coś jeszcze- odłamki szkieł i metali (pomijam tu oczywiście nieżywe nornice). Czyżby to ślad  alladynowskich podziemnych ogrodów, gdzie kwiaty i drzewa zbudowane były z drogocennych kruszców? </p>
<p>Trzeba kopać dalej, bo jedno jest pewne </p>
<blockquote><p>człowiek jak podupadnie na zdrowiu, no to działka też podupadnie</p></blockquote>
<p>- tak twierdzi mąż pani Zofii i z tym twierdzeniem należy się zgodzić!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://dzielodzialka.eu/2009/05/28/wdziecznosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierwsza wizyta na działkach</title>
		<link>https://dzielodzialka.eu/2009/04/15/pierwsza-wizyta-na-dzialkach/</link>
		<comments>https://dzielodzialka.eu/2009/04/15/pierwsza-wizyta-na-dzialkach/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Apr 2009 13:21:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karolina Kolanowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[przestrzeń]]></category>
		<category><![CDATA[budynek zarządu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzielodzialka.eu/?p=127</guid>
		<description><![CDATA[Sobotnie popołudnie. Pogoda jest piękna, choć to dopiero początek kwietnia. Dziś po raz pierwszy spotykamy się z działkowcami. Zanim znalazłam się z towarzyszącą mi Anią na działkach, najpierw musiałyśmy je odnaleźć. Okazuje się że samo zdawkowe rozpoznanie na mapie nie wystarcza. Trzeba tam jeszcze dotrzeć. Robimy wśród napotkanych osób rozeznanie terenu- jak najszybciej dojść we [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sobotnie popołudnie. Pogoda jest piękna, choć to dopiero początek kwietnia. Dziś po raz pierwszy spotykamy się z działkowcami. Zanim znalazłam się z towarzyszącą mi Anią na działkach, najpierw musiałyśmy je odnaleźć. Okazuje się że samo zdawkowe rozpoznanie na mapie nie wystarcza. Trzeba tam jeszcze dotrzeć.  Robimy wśród napotkanych osób rozeznanie terenu- jak najszybciej dojść we wskazane miejsce. Mijamy trasy atrakcyjne dla osób czynnie (rolki, rower, jogging), leniwie (opalanie) czy nawet romantycznie (randki) spędzające swój wolny czas. Za chwilę jednak znajdujemy się w bardziej spokojnym miejscu. Coś mówi mi i Ani, że jesteśmy już blisko „naszych” działek. Nie mylimy się. Jak na pierwszy raz poszło nawet nieźle. Ale to tak naprawdę dopiero początek. Już za chwilkę czeka nas spotkanie z większością działkowców. Kierujemy się wraz z Anią do głównego budynku na działkach. Tu czeka na nas kolejna Ania.</p>
<p>Budynek, w którym mieści się zarząd jest bardzo zadbany i na tyle przestronny, by pomieścić przedstawiciela każdej działki. Zajmujemy miejsca wśród działkowców. Budzimy ciekawość, zainteresowanie i… niepewność . Nikt nie odważa  nam sie zadać jeszcze  żadnego pytania. Nic dziwnego jesteśmy „obce” wśród „swoich”. Rozglądam się z ciekawością po zaludniającej się jeszcze sali. Widzę śnieżnobiałe obrusy i takież same białe firanki w oknach. Na ścianach dostrzegam elementy charakterystycznej drewnianej kratki wykorzystywanej jako zewnętrzny element architektoniczny altan. Jest też i mały podest. Domyślam się, że jest to miejsce przeznaczone nie tylko do omówienia obowiązkowych „działkowych” spraw, ale również miejsce, w którym można odprężyć się od wytężającej pracy- poprzez rozrywkę .<br />
Z zamyślenia wyrywa mnie widok przesympatycznej starszej pani. Jest niezwykle żywiołowa i aktywna. Roznosi wszystkim chętnym gorące napoje a nam proponuje się częstować. Czyżby to pierwszy objaw zaufania? Nie, na to jeszcze chyba za wcześnie, ale pomyślałam sobie, że miło by było spędzić z taką osobą parę chwil na rozmowie.</p>
<p>Spotkanie działkowców zajmuje nieco czasu. Powoli nie tylko my zaczynamy się nudzić, ale też sami zainteresowani. Głosy przemawiających zaczynają mieszać się z glosami działkowców omawiającymi, w swoim gronie inne tematy, być może równie ważne. To chyba najlepszy moment na przywitanie i „zwykłą” rozmowę. Potem może nie starczyć  na to czasu, kiedy pełną parą przystąpi się do prac ogrodowych. Ktoś ucisza głosy „niezainteresowanych”, parę osób pojedynczo wychodzi ze spotkania. Choć na zewnątrz wciąż jeszcze gorąco, mi zaczyna być w tym pomieszczeniu zimno. Patrzę znacząco na obydwie Anie. Namawiamy się, że jeszcze troszkę pozostaniemy. Myślę sobie, że trochę szkoda takiego dnia na takie długie posiedzenia, ale zaraz racjonalnie zauważam- jak nie teraz to kiedy? Ale i to tłumaczenie nie do końca mnie samą przekonuje. Wreszcie jednak decydujemy się wyjść. Okazuje się, że nie tylko ja zmarzłam. Łapiemy ostatnie  promienie słońca. Jeden etap spotkania z działkowcami za nami. Przed nami spotkania indywidualne. Teraz to my z pewnością będziemy równie niepewne i ciekawe jak oni nas.<br />
Wraz z Aniami życzymy wszystkim powodzenia- sobie oczywiście również !!!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://dzielodzialka.eu/2009/04/15/pierwsza-wizyta-na-dzialkach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
